Carlos Ruiz Zafón - Więzień Nieba

Autor: Carlos Ruiz Zafón
Tytuł: Więzień Nieba
Ilość stron: 411
Wydawnictwo: Muza
Opis wydawcy: tutaj
Gatunek: realizm magiczny
Kraj: Hiszpania
Rok wydania oryginalnego: 2011/PL: 2012

Nadszedł moment, gdy mogę przedstawić Wam mojego najukochańszego ze wszystkich pisarzy - Carlosa Ruiza Zafóna. Nasza przygoda zaczęła się od mojego bardzo niecnego planu, który miał podstępem przybliżyć mnie do pewnego pana (narodowości jak najbardziej polskiej i wiekiem też bliższemu mnie, niż moim rodzicom). Plan prosty, a zgubił mnie samą i to właśnie ja utonęłam w tajemniczej historii Barcelony początku XX-go wieku. 

Więzień Nieba jest siódmą z kolei powieścią Zafóna, która wpadła w moje ręce. Jako kontynuacja jego poprzednich bestsellerów - Cienia Wiatru i Gry Anioła - miałam wobec niej szczególne oczekiwania. Zwłaszcza, aby książka ta nasyciła mnie na tyle, bym mogła spokojnie czekać na kolejną, jeszcze nie powstałą.

Wydawnictwo Muza, jedno z moich najulubieńszych, jak zwykle nie zawiodło. Konwencja serii Cmentarz Zapomnianych Książek została zachowana, logiczny porządek podtrzymany - to lubię. Pewną nowością są zdjęcia XX-wiecznej Barcelony poprzedzające każdą z pięciu części powieści. Moją uwagę zwróciły również stanowiące swego rodzaju openning urywki przeróżnych recenzji dwóch wcześniejszych tomów serii, rzecz jasna pochlebne.

Rozpoczęłam lekturę z pewnym rozrzewnieniem, przypominając sobie wszelkie uczucia kumulujące się wewnątrz i otaczające mnie podczas czytania poprzednich dzieł Zafóna. Było to przede wszystkim zaciekawienie i podziw dla jego kunsztu pisarskiego. Mam tu na myśli niesamowitą zdolność do tworzenia historii nieprawdopodobnych, fantastycznych, a jednocześnie pozwalających czytelnikowi na utożsamienie się z bohaterami i dwustuprocentowe wciągnięcie się w fabułę. Bez wątpienia potrzeba do tego wielkiego talentu na więcej niż jednej płaszczyźnie.

Co czeka nas w Więźniu Nieba? Spotkanie ze starymi przyjaciółmi, rzecz jasna. Dokładnie tymi samymi, których pozwolono nam pokochać w pierwszej części sagi - odważnym Danielem (starszym i bardziej doświadczonym, w końcu poznajemy go tutaj w roli głowy rodziny) oraz przezabawnym ideałem oratora Ferminem, który to staje się głównym bohaterem tego tomu. Zafón odkrywa przed nami kolejne tajemnice powojennej Barcelony i kolejne mroczne aspekty z życia jej mieszkańców. Co więcej, pojawiają się tam nowe postaci, którym nie można odmówić wyrazistości.


W mojej opinii książka ta jest bardzo spójna. Łączy wiele wątków z dwóch poprzednich części, pozwala nam poskładać je w jedną całość i wreszcie zrozumieć. W przeciwieństwie do poprzedników Więźnia Nieba, tenże jest pozbawiony bałaganu. Sama nie wiem, czy jest to zaletą czy też wadą. Szala mojej opinii przechyla się bardziej na tę drugą stronę, lecz rządzi nią przyzwyczajenie. Jaka będzie Wasza - to pozostaje kwestią otwartą. Brakuje mi w niej jednak swoistego nieogarnięcia, tak charakterystycznego dla Cienia Wiatru oraz Gry Anioła. Czegoś, co zmusza czytelnika do refleksji nad książką i poukładania sobie wszystkiego po swojemu - do chwili wytchnienia, która pozostawia nas z książką w ręce i z mnóstwem odczuć w głowie. Nie jestem do końca pewna, jaka jest tego przyczyna, a to, co uważam za oczywiste, boję się tutaj napisać.


Optymistycznym jest fakt, że Więzień Nieba nie jest ostatnim tomem sagi Cmentarz Zapomnianych Książek, a zatem - jest na co czekać. Jak rozwinie się sytuacja i w którym kierunku podąży kunszt pisarski Zafóna, przekonamy się bez wątpienia. Ja, jako jego wielka fanka, czekam już od teraz z niecierpliwością na kolejną powieść Hiszpana. Wam natomiast gorąco polecam wszystkie książki dzisiejszego Autora Dnia ;). Przecież w każdym z nas jest coś z poszukiwacza przygód, który w rzeczywistości chciałby odnaleźć odrobinę magii.
Dlatego czytamy :)




Z książkami Carlosa Ruiza Zafóna zaznajamia nas Wydawnictwo:

Dystrybutorem mojego egzemplarza jest:
JZEXPRESS

Posted in , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

One Response to Carlos Ruiz Zafón - Więzień Nieba

  1. Co prawda Zafón nie jest moim ulubionym autorem, ale na pewno znajdzie się w pierwszej dziesiątce ;) No i wreszcie pozytywna opinia, do tej pory słyszałam głównie, że trochę rozczarowuje. No cóż, zamówiłam w przedsprzedaży, stoi na półce od dłuższego czasu i wciąż nie mogę się za nią zabrać. W końcu się ogarnę ^^
    Sam Zafón, chociaż mocno schematyczny, rzeczywiście ma lekką rękę do pisania i stylem potrafi zatuszować większość potknięć, także na kolejne części również czekam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...