Margit Sandemo - Otchłań. Tom 3 Sagi o Ludziach Lodu


Autor: Margit Sandemo
Tytuł: Otchłań
Ilość stron: 269
Wydawnictwo: Axel Springer
Opis na lubimyczytac.pl: tutaj
Gatunek: romans/fantasy/przygodowy
Kraj: Norwegia
Rok wydania oryginalnego: 1982/PL: 2007

Oto i ciąg dalszy mojej powtórnej przygody z Sagą o Ludziach Lodu. Historia rozpoczęta w poprzednich tomach nabiera rumieńców.

W trzeciej części Sagi wita nas Sol - piękna, dwudziestoletnia wiedźma. Wreszcie wyzwolona spod opieki swoich przybranych rodziców - Silje i Tengela, wyrusza w pierwszą daleką podróż, której celem jest Dania. Margit Sandemo już na początku daje nam próbkę swoich możliwości w gatunku, który wcześniej w Sadze nie miał miejsca - kryminale i zagadce, nie mającej nic wspólnego z mistycyzmem.

Tom ten, mimo iż jego główną bohaterką jest niepokorna Sol, zdaje się przeplatać wątki jej przybranego rodzeństwa - Daga I Liv. Historia rozpoczyna się już na początku XVII wieku, jednak ich uczucia i problemy są momentami tak infantylne i niewinne, że w porównaniu z poprzednimi tomami i miłością pomiędzy ich rodzicami, zdaje się to być swego rodzaju uwstecznieniem.

Smaku dodaje tu oczywiście Sol, wraz ze swoją otwartością i żądzą przygód. Po latach spokoju i posłuszeństwa, spędzonych na pomaganiu swojemu przybranemu ojcu, dziewczyna nareszcie może spełniać swoje marzenia, w tym najważniejsze z nich - odnaleźć ludzi podobnych jej samej.  Sandemo zaskakuje nas tutaj dość zabawnymi (choć nie wiem, czy taki był jej zamysł) opowieściami, jak np. seks grupowy podczas czarnej mszy na duńskim dworze.

Po nie do końca udanym podboju tamtejszej arystokracji, Sol udaje się w podróż do mistycznych miejsc, o których opowiadała jej uwielbiana przez nią czarownica Hanna - Brösarps Backar w Skanii, by na sabacie czarownic spotkać prawdziwe wiedźmy, a następnie udać się w lot na niemiecką górę Blokksberg i tam obcować z samym Szatanem w tytułowej Otchłani. Sandemo nie byłaby jednak sobą, gdyby nie wplotła tutaj wątku miłosnego, który miał rzutować na późniejsze życie kogoś jeszcze, prócz Sol ;)

Dziewczyna, tak nieulękniona i oddana swojej rodzinie, mimo coraz bardziej budzącego się w niej zła, pokazuje się nam jako osoba niezwykle kochająca bliskich, a także (mimo własnej niechęci do tej cechy) ogromnie pomocna i dobra. Mogłabym pokusić się o nazwanie Sol siedemnastowieczną feministką. Myślę, że autorka, podobnie jak czytelnicy, faworyzowała tę postać i przelała na nią wiele własnych cech.

Sytuacja robi się groźna, gdy Sol nie jest w stanie uciec od konsekwencji bycia oskarżanej o czarnoksięstwo. Mimo kolejnej podróży, tym razem do Finlandii, nie potrafi odnaleźć się w świecie zwykłych śmiertelników. Nieoczekiwane spotkanie z Księciem Ciemności daje owoc w postaci córki Sol i tajemniczego mężczyzny, lecz jej nie jest pisane macierzyństwo...

Podsumowując, jest to jeden z najbardziej interesujacych tomów Sagi o Ludziach Lodu. Również jest to jedyny z nich, który doprowadził mnie do łez. Dlaczego? Tego rzecz jasna wyjawić nie mogę, ale zarekomendować z czystym sumieniem - jak najbardziej.


Seria wydana przez:

Saga o Ludziach Lodu była cotygodniowym dodatkiem do dziennika:

Posted in , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

One Response to Margit Sandemo - Otchłań. Tom 3 Sagi o Ludziach Lodu

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...