Margit Sandemo - Samotny. Tom 9 Sagi o Ludziach Lodu


Autor: Margit Sandemo
Tytuł: Samotny
Ilość stron: 237
Wydawnictwo: Axel Springer
Opis na lubimyczytac.pl: tutaj
Gatunek: romans/fantasy/przygodowy
Kraj: Norwegia/Szwecja
Rok wydania oryginalnego: 1983/PL: 2007

W dziewiątym tomie sagi autorka wreszcie poświęca uwagę zaginionemu synowi Tarjeia - Mikaelowi. Po raz pierwszy akcja historii przenosi się na Szwedzki dwór, powiększając tym samym zasięg terytoriów Ludzi Lodu o kolejne skandynawskie państwo.

Zapowiedź tematu miała miejsce w zakończeniu Zamku Duchów, gdy Tancred Paladin w oparach mgły nad rzeką Łabą spotyka swojego kuzyna. Tym razem doczekujemy się również rozwinięcia. Wierzę, że osoby przeżywające przygody Ludzi Lodu tom po tomie bardzo kibicowały spotkaniu Mikaela z nigdy nie poznaną rodziną.

Nim to nastąpi, chłopiec będący pod opieką kuzynki swej matki, Marki Christiany von Lowenstein und Scharffeneck  i jej wpływowego na szwedzkim dworze małżonka, zostaje nakłoniony do poślubienia francuskiej szlachcianki, Anette de St-Colombe. Wrzucony na głęboką wodę, wrażliwy siedemnastolatek po katastrofalnej nocy poślubnej wyrusza na front, gdzie spędza cztery długie lata. W tym czasie żona rodzi mu syna, któremu daje na imię Dominik. Nie znając historii rodu swojego męża, w ogóle nie podejrzewa, jaka tajemnica kryje się za żółtymi oczami chłopca.

Tymczasem Mikael trafia wraz ze swoim oddziałem  do wioski na ogarniętych wojną Inflantach, gdzie przychodzi mu rozwikłać pewien mroczny sekret. Jednak po tamtych przeżyciach Mikael, będący już teraz doświadczonym mężczyzną, zmienia się nie do poznania...

Tym razem ze świata nadnaturalnego autorka wybiera dla nas (i dla Mikaela) spotkanie z duchami. Szkoda tylko, że aby pobocznymi wątkami nie przyćmić głównej idei rodu, przygody te jakoś podejrzanie kojarzą mi się z animowaną serią Scooby Doo - zgadnijcie, dlaczego ;)

Nie mogę nie wspomnieć o tym, że Margit Sandemo poświęciła tu dużo uwagi Polsce, wymieniając wielokrotnie Kraków i Warszawę, a także opiniując Polaków jako walecznych i niezłomnych. Przyznam, że mimo mojego odwiecznego uciekania od nauki historii, bardzo cenię sobie tego typu choćby wzmianki w literaturze.

Moje odczucia co do tego tomu SoLL nie były zbyt pozytywne, głównie ze względu na ogromnie irytującą postać małżonki Mikaela. Ratuje je natomiast druga część, gdy nasz bohater wraz z synem wyrusza, aby poznać całą swoją rodzinę.

Zwieńczenie tomu jest jednocześnie zapowiedzią dalszej części przygód, gdzie prym wieść już będzie kolejne pokolenie Ludzi Lodu - cztery rewelacyjne tomy pod rząd, palce lizać!

Seria wydana przez:



Saga o Ludziach Lodu była cotygodniowym dodatkiem do dziennika:

Posted in , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...