Margit Sandemo - Wiatr od Wschodu. Tom 15 Sagi o Ludziach Lodu


Autor: Margit Sandemo
Tytuł: Wiatr od Wschodu
Ilość stron: 234
Wydawnictwo: Axel Springer
Opis na lubimyczytac.pl: tutaj
Gatunek: romans/fantasy/przygodowy
Kraj: Szwecja/Rosja
Rok wydania oryginalnego: 1984/PL: 2007

Wiatr od Wschodu zapamiętałam jako średnio intrygującą część Sagi, której zakończenie przyprawiało mnie o dreszcze z racji mojej małej fobii. No dobra, większej nawet.

Ponowna lektura pozwoliła mi podejść do tematu bardziej analitycznie, co wcale nie oznacza, że mniej emocjonalnie.

Zacząć trzeba od tego, że pierwszy raz Margit Sandemo kieruje uwagę czytelników na Rosję i odległą Syberię - tam właśnie zmuszony jest żyć młody Vendel Grip, wnuk Leny Paladin. Od początku serii jedynym wyjątkiem od krajów skandynawskich, gdzie toczyła się akcja, były Niemcy - ojczyzna Mikaela i kraj, będący świadkiem miłości jego rodziców w Dziedzictwie Zła

Co odstręczało mnie od tego tomu? Przede wszystkim fakt, że pierwsza jego część ma miejsce podczas wojny. Nędza i tułaczka bohatera i innych żołnierzy, samo wspominanie ich śmierci jest dla mnie zbyt ciężkie do przyswojenia.  Na szczęście zapamiętałam to w wyolbrzymiony sposób i tym razem dalsze losy Vendela, osadzone już bardziej w kanwie fantastyczno - przygodowej, niż beletrystycznej, przyćmiły ten mały przyjemny początek.

Sama autorka przedstawia nam bohatera jako mniej eteryczną wersję Matthiasa, chłopaka o dobrym sercu i poczuciu humoru, nie pozbawionego jednak żądz cielesnych. Jemu zresztą przypadła w udziale najzabawniejsza i najodważniejsza moim zdaniem seksualna przygoda, o której wymyślenie nie posądziłabym pani Sandemo - seks grupowy z pięcioma jurackimi kobietami, w dodatku o wiele bardziej śmiałymi, niż sam Vendel.

Nie to jest jednak klu całej powieści, jakby nie było - bardzo istotnej dla całej treści sagi. Prócz swoich spragnionych wielbicielek chłopak spotyka w obozie juratów szamankę z wrogiego plemienia - Tun-sij i jej rodzinę. Od niej dowiaduje się o istnieniu Taran-gaiczyków, będących podobnie jak Ludzie Lodu, potomkami Tengela Złego (tamtejszego Tan-ghila). Odkrycie okazje się kluczowe nie tylko dla Vendela - również Tun-sij chce zaczerpnąć z tego powiąznia korzyści. Podstępem sprawia, że jej córka poślubia Vendela i zachodzi z nim w ciążę. Ma się narodzić kolejny potomek Tengela Złego zarówno ze strony matki, jak i ojca.

Najbardziej dramatycznym wydarzeniem jest dla mnie zdecydowanie podróż Vendela do rodzinnego domu, w trakcie której po przebywaniu w lodowatej wodzie chłopak traci stopy. Tym samym zostają przekreślone jego szanse na powrót na Syberię aby spotkać swoje dziecko.

Na szczęście Margit Sandemo  ratuje niewinne czytelniczki iście happy-endowskim zakończeniem tomu i nawet mnie dopadło wzruszenie, śledząc dość pobieżną miłość kalekiego Vendela i jego opiekunki, Anny - Grety.

Co więcej, autorka na końcu zdradza nam, że już niebawem przekonamy się, jak potoczyły się losy syberyjskiego potomka Vendela, a także kto się do tego przyczyni.

Seria wydana przez:


Saga o Ludziach Lodu była cotygodniowym dodatkiem do dziennika:

Posted in , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...