Margit Sandemo - Ogród Śmierci. Tom 17 Sagi o Ludziach Lodu


Autor: Margit Sandemo
Tytuł: Ogród Śmierci
Ilość stron: 238
Wydawnictwo: Axel Springer
Opis na lubimyczytac.pl: tutaj
Gatunek: romans/fantasy/przygodowy
Kraj: Szwecja/Rosja
Rok wydania oryginalnego: 1984/PL: 2007

Ogród śmierci kojarzy mi się z sugestią internetową z roku 2007 - mianowicie wyczytałam gdzieś informację, iż jest to jeden z przełomowych i najważniejszych tomów Sagi. Byłam więc mocno ukierunkowana na fantastyczność tej części i bardzo wiele po niej oczekiwałam.

Zacznijmy od tego, że Margit Sandemo znów raczy nas sporym przeskokiem w czasie i oto maleńki syn Ingrid i Dana, Daniel, ma już 25 lat.  Jest połowa XVIII wieku, Szwecja znów szykuje się do wojny z Rosją. Na wojnę tę zostają wysłani ojciec i syn. Mają jednak swoje własne plany dotyczące obcego kraju, a uczestniczenie w walkach jest jedynym sposobem na ich wcielenie w życie.


Daniel, pobierający we wcześniejszych latach nauki u swojego wuja Vendela Gripa, bez trudu odnajduje krainę Nieńców i mityczne Taran Gai, a w nich nieznaną kuzynkę - Shirę.
Jako, że spotykamy się z bardziej prymitywnymi i bliższymi naturze wierzeniami, nie trzeba zbyt długo czekać, by nasi bohaterowie stwierdzili, że przybycie Daniela jest czynnikiem determinującym dopełnienie przeznaczenia Shiry.

Irovar, jej dziadek wyjaśnia, iż dziewczyna w dniu swoich narodzin została obdarzona ochroną Duchów Natury - Wody, Ziemii, Powietrza i Ognia. Jej nieoczywistym pomocnikiem ma być dotknięty złym dziedzictwem mężczyzna z Taran Gai - Mar.


Tutaj chciałabym się na chwilę zatrzymać, gdyż wśród wszystkich postaci przewijających się przez SoLL, Mar jest moim zdecydowanym faworytem. Bardziej złą i prymitywną wersją Ulvhedina, która mimo znikomego pojawiania się w serii (w gruncie rzeczy w pozostałych tomach jest tylko wspominany lub ma niewielki udział w wydarzeniach jako duch;) ), zapadającą jednak w pamięć i w myśli. Do tego stopnia wręcz, że chciałam nazwać tak swojego kota, a to musi być oznaką miłości ;)


Jednakże główną bohaterą tomu jest niewątpliwie Shira. Jej wyprawa przez kolejne jaskinie Ogrodu Śmierci, mająca na celu zdobycie Jasnej Wody niwelującej działanie magicznego kociołka Tengela Złego jest przez autorkę w bardzo rytmiczny sposób podzielona na: próbę - reakcję pozostających w oddaleniu Daniela, Mara, Irovara i pozostałych - odpoczynek.

Nie obywa się też bez moralizatorskich pogaduszek tajemniczego głosu prowadzącego Shirę do źródła.

Istotnym jest fakt, że Shirze udaje spotkać się ze swoim ojcem w jego ojczystym kraju.

Wbrew "obietnicom" duchów, dziewczyna odnajduje też miłość, jednak więcej zdradzić nie mogę, nie nie.


Jak już wspomniałam, Ogród Śmierci lubię głównie ze względu na mojego męskiego faworyta, jednak inni na pewno byliby w stanie znaleźć inne walory tomu ;)
Nie jestem pewna, czy jakimkolwiek sensem jest polecanie Wam poszczególnych tomów, gdyż czytanie ich wyrywkowo nie ma racji bytu, a pomijanie w serii też byłoby dość głupie...

W każdym razie: POLECAM! :D


Seria wydana przez:


Saga o Ludziach Lodu była cotygodniowym dodatkiem do dziennika:


Posted in , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...