Nicholas Sparks - Pamiętnik


Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: Pamiętnik
Ilość stron: 254
Wydawnictwo: Albatros
Opis: tutaj
Gatunek: romans/dramat
Kraj: USA
Rok wydania oryginalnego: 1996/PL: 2012 (wyd. XV)

Kolejna próba oderwania się od zimowej rzeczywistości - Nicholas Sparks, z którym nigdy wcześniej nie miałam do czynienia. Zastanowiwszy się nad fenomenem jego postaci, nie doszłam do żadnego szczególnie błyskotliwego wniosku, poza tym, że pewnie zajmuje miejsce na półkach nastolatek obok Paulo Cohelo. Nie zmienia to faktu, że musi mieć w sobie coś porywającego, skoro w rok po ukazaniu się jego Listu w butelce, książkę sfilmowano, a ekranizacja odnosła spory sukces komercyjny.

Ja jednak postanowiłam rozpocząć przygodę ze Sparksem od Pamiętnika, kuszona przez rozdzierające serce gify, znajdowane podczas przekopywania internetu na potrzeby misswindy.soup

Jako książkowa estetka, chciałam mieć filmowe wydanie książki, z niezmiernie uroczą parą - Ryanem Goslingiem (książkowym Noahem) i Rachel McAdams (Allie). Zważywszy na to, jak dużą uwagę przykładam do jakości wydania mojej książki, Wydawnictwo Albatros stanęło na wysokości zadania.  Przyznam, że jak mało kiedy, jestem bardzo na tak jeśli chodzi o każdą książkę Nicholasa Sparksa, która ukazała się pod patronatem Albatrosa. To, jeśli chodzi o część wizualną, a jak jest w środku?

Co do genezy historii, co by nie powielać okładkowego opisu. Klue całej sprawy jest to, co mam w głowie po jej przeczytaniu.  I nie jest to kwestia prosta. Z tą recenzją zbierałam się ponad 3 miesiące, nie chcąc wrzucać na x-ray'a czegoś nieciekawego i pisanego bez serca.

Mamy tu historię, od której kobiece serca ścinają się jak białko na kamieniu w słońcu. Serio.
Stary i schorowany mężczyzna czyta starej i schorowanej kobiecie równie stary, tytułowy pamiętnik.

Noah, samotnik mieszkający w wymarzonym domu na uboczu, nie może zapomnieć o swojej nastoletniej miłości. Mimo tego, że miał po niej wiele kobiet, żadna nie jest w stanie dorównać ukochanej Allie.

Ta z kolei teoretycznie jest szczęśliwa w ramionach narzeczonego, który ma jej zapewnić godne i dostatnie życie. Jednak czegoś w tym związku brakuje.
Wewnętrzny impuls i (słuszna wg. mnie) idea, że najbardziej żałuje się w życiu tego, czego się nie zrobiło, kierują kobietę do miasta jej najlepszych wspomnień - wprost w ramiona Noaha.

Jedną z ogromnych zalet książki jest rociągnięta w czasie i naprzemienna chronologia - romans dwójki bohaterów i narracja mężczyzny ze szpitala.
Mimo, że powiązanie jest całkiem oczywiste i nie trzeba dotrwać do końca, by tę oczywistość zrozumieć, historia ma w sobie coś z pozytywnego wyciskacza łez dopełnionego prozą życia.
Ja wiem, że ludzie czytając piękne love story nie chcą myśleć o kwestiach przemijania i słabości, których nie jesteśmy w stanie przezwyciężyć, wiem. Ale w tym też Sparks ma swój urok i w tym wyraża się jego odmienność.

Noah jest zdecydowanie moim ulubionym bohaterem Pamiętnika. Nie będę ukrywać, że nieustannie wyobrażałam sobie przystojnego Ryana Goslinga, co na pewno zadziałało na korzyść książki ;), ale tak naprawdę najważniejsza jest tu jego siła - siła charakteru i siła uczuć do ukochanej kobiety.


Także opisy, którymi raczy nas Sparks są dla mnie urzekające, choć napisane prostym językiem. I tak to, co u pani E. L. James było dla mnie wadą, w tym wypadku okazuje się być atutem. Ameryka lat czterdziestych, jeszcze nie skażona obecnymi czasami (tak, brzmię trochę jak dziad, wiem), w której pierwsze skrzypce gra miłosna historia i przyroda Karoliny Północnej, a nie powojenne realia - coś pięknego! :)


Dodatkowo bajkowy zwrot stosunku matki Allie do jej ukochanego - to mnie nie tylko rozczuliło i upewniło w przewidywalności. Sprawiło też, że uznałam pana Sparksa za idealistę i fantastę, cokolwiek idealnego do tworzenia love story.


Zdaję sobie sprawę, że nie zagłębiłam się zbyt mocno w Pamiętnik, lecz książka ta nie ma tego na celu. Ma być przyjemnie i rozkosznie. I idealnie. Ale to jak najbardziej zaleta - sądzę, że osoby, które niechętnie sięgają po książki, również mogą być z niej zadowolone. Zatem to chyba dobry prezent na gwiazdkę i macie jeszcze czas, żeby znalazł się pod choinką Waszych romantycznych dziewczyn, żon, sióstr czy matek :) Polecam!



Sparksem w Polsce opiekuje się:

Mój Pamiętnik kupiłam u użytkownika Allegro, u którego więcej zakupów  zrobić nie zamierzam ani nigdy bym go Wam nie poleciła, więc reklamowanie go tutaj byłoby nonsensem ;)

Posted in , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

8 Responses to Nicholas Sparks - Pamiętnik

  1. Witam, znalazłem się tutaj poprzez forum ksiazki.
    Blog fajny, będę śledził go, o ile tylko pojawią się jakieś recenzje fantastyki.
    Ja osobiście też prowadzę bloga, raczej o wszystkim i o ksiażkach, bardzo prywatnie i subiektywnie. link: http://muzyfilozofonudnobezsensowny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyka będzie - to jeden z moich ulubionych gatunków, więc możesz się jej spodziewać na xray'u już wkrótce!
    Pędzę na Twojego bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, myślę że zasługuje patrząc na tomy 1-3. Tom 4 już mam i zabieram się za lekturę w nast tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. O jejku jak ja kocham tą książkę. Płakałam przy niej jak bóbr tyle razu, ile razu ją czytałam, więc bardzo dużo :) Uwielbiam twórczość Sparksam a ta książka jest rewelacyjna ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecisz mi jakąś inną jego książkę, która Ci się podobała? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o twórczość Sparksa, to czytałam jedynie "Ostatnią piosenkę". Ta książka wywarła na mnie pozytywne wrażenie i na pewno wkrótce sięgnę po kolejne powieści tego autora. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ciekawa jestem, na ile odbiega od filmu Jesienna Miłość :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Swego czasu oglądałam film na podstawie tej książki, ale chyba mnie nie przekonał, był zbyt pretensjonalny. Również oglądałam "List w butelce" na podstawie powieście Sparksa i choć z kolei ten bardzo mi się spodobał, to po książkę nie sięgnęłam.
    Taki jest właśnie minus oglądania filmu przed przeczytaniem książki: albo ekranizacja ci się nie spodoba i dlatego nie przeczytasz oryginału, albo wręcz przeciwnie- film jest tak dobry, że nie przeczytasz książki, żeby się nie rozczarować...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...