Łukasz Gołębiewski - Bandyci Rodriguez

Autor: Łukasz Gołębiewski
Tytuł: Bandyci Rodriguez
Ilość stron: 165
Wydawnictwo: jirafa roja
Opis: tutaj
Gatunek: sensacja
Kraj: Meksyk/Polska
Rok wydania: 2013 

Trafiła pod mój dach tegoroczna nowość Wydawnictwa Jirafa Roja - Bandyci Rodriguez. Książka to drobna i niepozorna, chociaż z okładki - groźna, trzeba przyznać. Zarówno z przedniej, jak i tylnej obwoluty, do jej lektury zachęca nas kolejny autor spod skrzydeł owego Wydawnictwa - Dariusz Papież. Skoro mam polecenie papieskie - nie tracę ani chwili i czytam!

Łukasz Gołębiewski, dziennikarz, eseista i pisarz, był mi dotychczas autorem znanym wyłącznie ze słyszenia, niemniej jednak słyszałam wyłącznie pochlebne opinie o jego lotnym stylu i odważnym podejściu do tematyki, również erotycznej. Postanowiłam go zatem w mojej głowie ułożyć jako obiecującego polskiego pisarza młodego pokolenia i z pozytywnym nastawieniem rozpocząć przygodę z jego twórczością.

Bandytów poznajemy z dwóch perspektyw - tak różnych, jak i podobnych - tytułowego rodzeństwa Rodriguez, Ricardo i Rosity. Historia opowiedziana przez nich naprzemiennie stanowi dokumentację jednego weekendu ich życia. Czytelnik zostaje zaproszony do ich dynamicznego, a jednocześnie refleksyjnego świata, gdzie pozornie nie ma czasu na zastanowienie się nad biegiem wydarzeń - one po prostu się dzieją. Jednak poza bieżącymi zdarzeniami, dzięki bardzo osobistej narracji, bliźniaki uchylają nam rąbka tajemnicy swojej przeszłości.

Ricardo Rodriguez - 20 minut młodszy brat swojej siostry. Nieco neurotyczny, miłośnik kotów a przede wszystkim swojej kotki Muxo. Mężczyzna o naturze nieco wycofanej, refleksyjnej, niejako pokutującej.
Rosa Rodriguez - dwudziestopięcioletnia kobieta hołdująca zasadzie "żyj szybko, umieraj młodo", twarda i odcięta od uczuć wyższych, takich jak litość czy współczucie. Można by stwierdzić, że prawdziwą miłością darzy wyłącznie swojego brata, ale czy jest to miłość siostrzana?

Książka Łukasza Gołębiewskiego zaskoczyła mnie swoim dynamizmem. Jest napisana bardzo sprawnie, a czytanie jej to prawdziwa przyjemność. Właściwie powinnam użyć słowa "pochłanianie", ponieważ lektura jest wyjątkowo wciągająca i jestem przekonana, że jej ekranizacja z tak dużym potencjałem mogłaby odnieść spektakularny sukces.

Do porównania z kultową W Drodze Jacka Kerouaca dodałabym również Savages: Ponad Bezprawiem Dona Winslowa. Bandyci Rodriguez są flagową historią drogi, gdzie podróż przez meksykańskie miasteczka zbiega się z podróżą wgłąb siebie. Nasi bohaterowie napadają na banki po to, by chwilę później bez cienia żalu porzucać drogie samochody. Życie młodego chłopaka ma dla nich mniejszą wartość, niż zdobycie mleka dla ukochanej kotki Ricardo. Przychodzi tu na myśl pytanie: dlaczego? A żeby poznać na nie odpowiedź, zachęcam do zmierzenia się z lekturą Bandytów Rodriguez.

Szczególne wrażenie zrobiła na mnie finalna scena, gdy to rodzeństwo w bardzo nietypowych okolicznościach poznaje pracującego na poczcie staruszka Marqueza. Pomoc, jakiej z pieśnią na ustach udziela im mężczyzna, jest swoistym ucieleśnieniem tego, czego w życiu poszukują ludzie wyjęci spod prawa, żyjący na krawędzi - poświęcenia i oddania. No i kotek chwyta kociarę za serce.

Książkę tę poleciłabym wszystkim tym, którym nieobce są marzenia o grzesznym życiu, a także miłośnikom kotów i scenerii Ameryki Łacińskiej. Ja zachwyciłam się tak zupełnie, zupełnie serio.

Za lekturę dziękuję Wydawnictwu:


Posted in , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

3 Responses to Łukasz Gołębiewski - Bandyci Rodriguez

  1. Czytać czy czekać na film? ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytać! Ja pochłonęłam ją w jeden dzień a film to musimy sami zacząć kręcić! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję i pozdrawiam, także koty :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...