Robert Graves - Król Jezus

Autor: Robert Graves
Tytuł: Król Jezus
Ilość stron: 399
Wydawnictwo: Officyna
Opis: tutaj
Gatunek: historyczna
Kraj: Palestyna
Rok wydania oryginalnego: 1946/PL: 2012


Drugie polskie wydanie skandalizującej powieści historycznej Król Jezus zachwyca i przeraża jednocześnie. Zachwycający jest duży format i przepiękna okładka Marii Dzierżanowskiej. Do tego wyraźny podział na trzy części i trzydzieści rozdziałów. Przeraża natomiast stosunek formatu do wielkości czcionki - wizualnie z 400 stron robi się 800. Ale dobrze, podejmuję wyzwanie Gravesa. Wyzwanie to nie lada, bo przez dziesiątki lat od jej ukazania się na rynku, w wielu krajach była bestsellerem, w innych nałożono na nią anatemę wpisując na listę ksiąg zakazanych.

Robert Graves był synem irlandzkiego pisarza Alfreda Gravesa. Studiował filologię i historię na uniwersytecie w Oksfordzie, gdzie w późniejszych latach stał się wykładowcą literatury angielskiej. Teorię popierał praktyką i w ciągu swojego 90-letniego życia napisał ponad 120 książek. Tworzył poezję oraz prozę, a wielki wpływ na jego dzieła miały przeżycia wojenne oraz zgłębianie tajemnic mitologii, które to być może przyczyniły się do powstania obrazoburczego Króla Jezusa.

"O co tak wielkie halo?" spytacie. Oto mamy historię, gdzie Jezus zostaje odarty ze swojego boskiego pierwiastka i przedstawiony jako wnuk Heroda, syn Antypatra i Miriam, córki Joachima i Hanny, dziedziczki Króla Dawida i Mikal. Rodowód tyle zawiły, ile chwalebny, a jednocześnie stanowiący ogromny przewrót w ortodoksyjnej historii i wierze chrześcijańskiej. Robert Graves dodatkowo podsycał stworzoną przez siebie opowieść posiadaniem historycznych dowodów na taką własnie kolej rzeczy, jednak dowody te nigdy nie ujrzały światła dziennego. Możemy zatem poddać pod wątpliwość ich istnienie i skupić się na Królu Jezusie jako na napisanej z rozmachem opowieści o jednym z najbardziej charyzmatycznych przywódców w historii.

O ile ani religia ani historia nie są moją mocną stroną, więc faktograficznie nie będę dla Was żadną podporą, o tyle postaram się ocenić dzieło Gravesa patrząc pod kątem literatury pięknej. Narratorem jest tu żyjący w 93 roku n. e. Agabus Dekapolitańczyk, w którego wcielenie się autor postawił sobie jako punkt wyjścia do napisania powieści ze swadą i rozmachem.

Co więc jest najistotniejszego w Królu Jezusie? Przede wszystkim to, jak książka ta poszerza horyzonty, zwłaszcza osóbki bez historycznego zacięcia. To, co rzuciło mi się w oczy, to przede wszystkim znaczna różnica w roli, jaką pełnił Judasz, oraz prawdziwa tożsamość Barabasza - pomysły jednakowo (nie)prawdopodobne i kontrowersyjne. 
Większą kontrowersją jest na pewno samo przedstawienie postaci Jezusa z Nazaretu nie jako Syna Bożego, ale mistrza i nauczyciela, oratora porywającego tłumy i nie bojącego się od najmłodszych lat podejmować dyskusji z przedstawicielami władz i kościoła. Jednak jako człowiek Jezus nie był wolny od wad, których nie mogłam przeoczyć - dużej dozy dumy i pewnej dawki mściwości. To chyba jeden z powodów, dla których książki tej w krajach chrześcijańskich do lat 70 XX wieku nie wydano.

Robert Graves przenosi czytelnika ponad 2000 lat wstecz, by ukazać świat, w którym walczy dobro ze złem, spory rozwiązywane są nierzadko siłą i podstępem, ludzie bywają równie łagodni, co okrutni, a wszystkiemu przypatruje się miłościwie panujący w Rzymie Cezar wraz z małżonką. Za sprawą wspomnianegp przeze mnie wcześniej sposobu narracji, pewne fragmenty historii owiane są mgłą tajemnicy i nieoczywistości, dzięki czemu autorytet Jezusa, mimo odebrania mu boskości, nie zostaje zachwiany. Tłem dla jego nauk staje się życie starożytnych pasterzy, rybaków, żołnierzy kapłanów i nierządnic. Poznajemy kraje, gdzie intrygi i kłamstwa pomagają w zdobywaniu bądź pozbawianiu władzy, a pochodzenie jest kluczową cechą człowieka. Wśród tej napisanej z rozmachem epopei znajdzie się też wiele smaczków cudnych dla współczesnych ciekawskich - kim były trzy Marie, towarzyszki Jezusa; w jaki sposób dokonywał on uzdrowień czy wreszcie jakie miejsce w starożytności mają doda i Nergal.

Podsumowując, Król Jezus jest lekturą trudną i burzącą wiele religijnych mitów, jednak wartościową zarówno pod względem treści, jak formy. Niesamowicie kontrastuje z rozrywką literatury współczesnej i taki odpoczynek uważam za bardzo przydatny i pouczający. Wytrwałym - polecam!


Książkę posiadam dzięki uprzejmości:




Posted in , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

One Response to Robert Graves - Król Jezus

  1. Hmm.. Brzmi całkiem ciekawie. Jezus jako zwykły człowiek. O ile autor nie postanowił zanudzić czytelnika na śmierć wypełniaczami i o ile język powieści jest dość żywy to z chęcią przeczytałbym taką książkę.

    Dowody autor na słuszność jego teorii nie zostały pokazane = nie koniecznie istnieją.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...