Eustachy Rylski - Obok Julii

Autor: Eustachy Rylski
Tytuł: Obok Julii
Ilość stron: 381
Wydawnictwo: Wielka Litera
Opis: tutaj
Gatunek: proza
Kraj: Polska
Rok wydania: 2013


Za czytanie najnowszej powieści Eustachego Rylskiego zabrałam się z pewnym ociąganiem, gdyż musiałam nadrobić zaległości w nieco innej dziedzinie. W końcu Obok Julii doczekała się swojego prime time w moich łapkach. Nie bez ciekawości, ponieważ gdy ja zwlekałam, książka ta zaczęła się piąć w rankingach popularności i jawić jako wiosenny bestseller A. D. 2013.

Wydana w standardowym formacie, z twardą oprawą i dodatkową okładką (jeśli ktoś z Was wie, jak fachowo się to nazywa, to proszę o info, co bym więcej nie błyszczała laicyzmem); całkiem pokaźna objętościowo, lecz spokojnie - damy radę; podzielona na dwie części zawierające 58 pomniejszych rozdziałów. W tym miejscu chciałabym zwrócić Waszą uwagę na upodobanie innych autorów do podziału trzyczęściowego i oryginalności Rylskiego pod tym względem.

Wiele osób ze względu na tożsamość pewnych szczegółów pochodzenia i z życia Eustachego Rylskiego sądzi, że Obok Julii jest jego autobiografią. Autor jednak temu zaprzecza, zatem możemy uznać, że był wyłącznie inspiracją dla głównego bohatera powieści, Jana Ruczaja.

Rylski to moim zdaniem za mało ceniona postać na polskiej scenie pisarskiej. Pomimo niewątpliwego systematycznego doceniania przez środowisko literackie, jego twórczość zdecydowanie powinna trafić do szerszego grona odbiorców - argumenty za moment.

Mimo, że swoją pierwszą powieść napisał w wieku lat 40-tu, a z kolejną kazał czekać następne 20 lat, w międzyczasie nie próżnował - obok literatury zajmując się biznesem (to on wraz z żoną założył luksusowy miesięcznik Twój Styl) oraz pisaniem dramatów dla teatru telewizji.

Mamy więc lata 60 XX wieku, senne miasteczko na granicy Niemiec i Czechosłowacji, a w nim dwudziestoletniego Janka Ruczaja. Chłopak, mieszkający z babcią i ciotką w podupadającym dworku, pracujący w bazie samochodowej, zwanej placem, cofa się wspomnieniami do lat 40-tych i 50-tych, gdy to centralną osią jego życia była piękna nauczycielka, Julia. Przyczyną tej reminiscencji jest jej pojawienie się w mieście po kilku latach nieobecności. Ruczaj gotowy jest zrobić wiele, aby zbliżyć się do ukochanej, nie zawaha się nawet przed morderstwem. Pytanie, czy kobieta jest w stanie docenić to poświęcenie.


Ruczaj - Rylski płynnie przenosi nas od roku 1963 przez czasy wczesnoszkolne, po rzeczywistość PRLowską lat 80-tych, aż do współczesności. Przełomowym jest rok 1968, gdy komunistyczne władze pozbawiają miejscowość S. dwóch istniejących tam linii tramwajowych jako niechcianą spuściznę niemiecką, paczka Ruczaja rozpada się, a sam mężczyzna wyjeżdża poszukiwać szczęścia w stolicy.

Do mnie najbardziej przemówiły właśnie te najwcześniejsze lata w opowiedzianej nam w Obok Julii historii. Może własnie przez ów senny klimat miasta na zachodniej granicy, pewną nonszalancję i ciekawość świata, której daleko do niewinności. Jest w tym mimo wszystko coś pięknego, co kojarzy mi się z filmami dzieciństwa moich rodziców, co już 25 lat później, gdy sama byłam maluchem, postrzegałam jako "stare". W chłopakach z S. nie brakuje cwaniactwa, dziewczęta uwodzą i chcą być uwodzone. Tworzą się szajki, czasem trzeba wyrównać rachunki, by wieczorami upalnego lata tonąć w morzu niemoralnych propozycji. I mimo wszystko w porównaniu z teraźniejszością, zdaje się to być takie niezepsute.

Sama postać tytułowej Julii nie wydała mi się na tyle sympatyczna i budząca pewien rodzaj współczucia, co postaci koleżanek Janka - Marty, a przede wszystkim Oli. Miałam wręcz wrażenie, że to pokolenie powojenne pod każdym względem żyje w cieniu wspaniałości swoich rodziców czy dziadków, zarówno biorąc pod uwagę sytuację materialna czy wykształcenie, urodę oraz seksapil.
Rylski w bardzo sprawny sposób włada językiem polskim, żonglując słowami i przenosząc nas z jednej czasoprzestrzeni do drugiej. Udało mu się zbudować postaci autentyczne, a historia, mimo swojej ospałości (to słowo zdecydowanie pasuje mi do tej książki i bynajmniej nie jest to wada), zaskakuje spójnością i chyba nieuchronnością przeznaczenia.

Jeżeli macie ochotę na ciepłą, rodzinną opowieść to nie sięgajcie po tę książkę. Natomiast jeżeli zależy Wam na obcowaniu z literaturą naprawdę piękną, może nieco szorstką i oschłą, lecz budującą niesamowity klimat który czytelnik czuje i nie chce wrócić do swojej rzeczywistości - wtedy sięgnijcie po Obok Julii koniecznie.


Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa:


Posted in , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...