Jay Lake - Próba kwiatów

Autor: Jay Lake
Tytuł: Próba kwiatów
Ilość stron: 485
Wydawnictwo: MAG
Opis: tutaj
Gatunek: urban fantasy
Kraj: ?
Rok wydania oryginalnego: 2006/PL: 2011

Próba kwiatów zachwyciła mnie od pierwszego wejrzenia na stronie internetowej dedalus.pl - środek nocy, a ja pokazywałam paru znajomym osobom jej opis, nie mogąc się doczekać popędzenia do księgarni po egzemplarz tej książki. Tak entuzjastyczna reakcja stawiała wobec powieści steampunkowej Jay'a Lake'a wysokie wymagania. Czy Lake temu sprostał?

Wydawnictwo MAG sprostało, dając czytelnikom książkę na wskroś poprawną, taką którą lubię nosić w torbie i czytać w podróży - nie za ciężką, z miękką okładką, która zdaje się przetrwać niedogodności podróży. Czymś, na co na pewno zwróciłam uwagę, jest narracja opisywana z punktu widzenia trzech narratorów - naprzemiennie, bardzo sprawiedliwie. Ciekawa jest również numeracja od wewnętrznej strony kart, która okazała się interesującym zabiegiem - spoglądanie na nie nie rozpraszało mnie w trakcie czytania.

Jay Lake, oprócz nominacji do nagród Hugo, Nebula oraz World Fantasy Award i otrzymania nagrody Johna W. Campbella dla najlepszego nowego autora 2004, jest jednym z mojego ulubionego rodzaju cichych bohaterów, jak sam o sobie pisze - rakowym ocalałym, którego zmagania z chorobą zostaną niedługo ukazane w filmie Lakeside. Jego najsłynniejsze powieści oscylują wokół Nieprzemijającego Miasta, do którego Was dziś zapraszam.

W Mieście rządzi spisek, nierząd i strach. Ten ostatni spotęgowany za sprawą ataków z nadprzyrodzonego świata, zwiastujących powrót pradawnych bóstw. Tam, gdzie dni spędza się na uciekaniu przed wierzycielami (Imago), uciekaniu w sadomasochistyczne gry (Bidżaz) czy uciekaniu od samego siebie (Jason), musi zjawić się ktoś, kto spróbuje pomóc jego mieszkańcom nie ugiąć się przed wrogimi siłami. Czasem zdarza się, że ktoś taki jest zupełnie przypadkową osobą, za którą stoją jej doradcy, podpory i obrońcy. Czasami nawet nie kierują nim wyższe pobudki, a jedynie chęć wymigania się od odpowiedzialności. I tak właśnie zaczyna się Przygoda.

Sytuacja w Nieprzemijającym Mieście staje się coraz bardziej napięta, a drogi trzech głównych bohaterów nieuchronnie zbliżają się do jednego punktu, gdzie muszą zacząć działać w spólnej sprawie. W tym czasie Lake pozwala nam ich poznać (nie bez zakłóceń) i przekonać się, że nie generuje postaci stricte białych lub czarnych. Właściwie każdy z nich jest osobą ambiwalentną, popadającą w tarapaty ocierające się o granice czytelniczej wytrzymałości. Potem jest tylko mocniej, ale tego już Wam nie zdradzę...

Co do wyżej wspomnianych przeze mnie przeszkód, głównym problemem było dla mnie odnalezienie się w topografii Nieprzemijającego Miasta. Autor szasta nazwami ulic, placów, zaułków i punktów orientacyjnych, których ilość przytłacza nie dając orientacji w przestrzeni miasta. Przydałaby się mapka i to moje jedyne zastrzeżenie odnośnie polskiego wydania.

W książce znajdziemy wiele interesujących wątków, zarówno tych charakterystycznych dla fantastyki, jak i innowacyjnych. Moją uwagę zwróciła ilość przedziwnych stworów siejących postrach w mieście, jak i mrocznych postaci, które są groźne nawet bez ingerencji sił nadprzyrodzonych. Jay Lake zabiera nas w podróż do świata odmieńców i wyrzutków, gdzie każdy ma coś na sumieniu i lęk przed karą czy zemstą jest niejednokrotnie mniejszy, niż lęk przed demonami we własnej głowie. Wstrząsająca jest np. geneza powstania karlej rasy czy pogrom dzieci i to, co się potem z nimi stało.

Jeśli zaś chodzi o porcję obrzydliwości, to Jay Lake nie próżnował. W książce znajdziemy sporo wątków sado-maso, krwi i brutalności, czego apogeum jest dla mnie (osoby z apotemnofobią) finalna scena ratowania Miasta przez Burmistrza Imago z Lockwood. Panie Lake, mógł mi pan tego oszczędzić, naprawdę. Jednak kładę swoje odczucia na karby wydelikacenia i nie wątpię, że fanom urban fantasy i krwawych potyczek takie rozwiązanie może się podobać.

Z racji, iż Próba kwiatów jest pierwszą częścią trylogii, a część druga ukazała się w Stanach w 2009, ufam, że polskie wydanie Madness of Flowers ujrzy światło dzienne, a wtedy nie omieszkam po nie sięgnąć. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie Lake lepiej wykorzysta potencjał świata, który stworzył.


Książkę wydało:


A kupiłam ją w:

przy ul. Chmielnej w Warszawie

Posted in , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...