Krzysztof Maciejewski - Album

Autor: Krzysztof Maciejewski 
Tytuł: Album
Ilość stron: 111
Wydawnictwo: Forma
Opis: tutaj
Gatunek: horror
Kraj: Polska
Rok wydania: 2013


Czy podkreślałam już, że jestem ogromną fanką horrorów i byłabym w stanie poświęcić każdą chwilę na ten właśnie gatunek literacki? Tysiąc razy? No właśnie. Tak więc znów poszukując najbardziej mojej dawki adrenaliny znalazłam Album Krzysztofa Maciejewskiego.

Forma to niezwykła, bo seria City jest dość nietypowa - kwadratowa. Jednak w najmniejszym stopniu nie umniejszało mi to przyjemności z czytania. Broszurowa oprawa ze skrzydełkami, na okładce poruszająca ilustracja Jarosława Eysymonta, verte silna grupa wsparcia w postaci między innymi horror.com.plCarpe Noctem i grabarz.netAlbum jest zbiorem opowiadań jednego autora, oscylujących wokół odłamu horroru określonego mianem poetyckiego bizarro. Z racji, że są to opowiadania - czyta się je bardzo wygodnie i szybko - ja książkę tę przeczytałam jednym tchem. Rekomenduję zatem zabrać ją nawet do krótkich podróży komunikacją miejską.

Krzysztof Maciejewski fanom literatury będzie znany jako RedNacz Papierowych Myśli. Poza tym, zajmuje się on dziennikarstwem, publicystyką i krytyką literacką. No i pisaniem, oczywiście. Podążając jego śladem w wirtualnej przestrzeni wywnioskowałam, że jest to mężczyzna wrażliwy i uczuciowy, co odbija się mocno w jego twórczości. Absurdalne, skoro mówimy o zbiorze horrorów? Wcale nie.

Krótkie formy są wdzięczniejsze w odbiorze, a autor nie ma miejsca na zanudzenie czytelnika,  lecz mają też jedną poważną wadę - nie sposób je streścić bez spoilerowania. Żeby tego uniknąć, postanowiłam wyszczególnić to, co w Albumie dla mnie miało największą jakość, sens i logiczny porządek. 

Jak już wspominałam milion razy, w horrorze literackim potrafię się rozsmakować w pełni i nie przeszkadzają mi klimaty gore - flaki, krew, odcięte kończyny. U Maciejewskiego ich nie znajdziemy. Operuje on językiem subtelnym i delikatnym, gdzie pocałunek na gnijących wargach ukochanej (Walentynki) wcale nie razi. 

Nie znaczy to, że książka niewiele ma wspólnego z tematyką grozy - przeciwnie, autor buduje Klimat przez duże K. Przy odrobinie skupienia czytelnik może się mocno wkręcić w owe historie, a to w dużej mierze za sprawą swobodnej i wysokopoziomowej narracji Krzysztofa Maciejewskiego. Pomiędzy każdą kolejną historią autor bryluje w gatunkach literackich od baśni począwszy (Księżczniczka na ziarnku grochu, Dziewczynka z zapałkami), przez kryminalne naleciałości z muzyką w tle (Koncert na milion lamp) na czarnej komedii science - fiction (Śmierdząca inwazja) kończąc. Przyznam, że nie sposób odczuć znużenia - autor nie pozwala na to właśnie poprzez dynamiczne zmiany stylu i zróżnicowaną tematykę opowiadań. 

Mamy szansę poznać prawdziwe oblicze Świętego Mikołaja czy Księcia z Bajki, dowiedzieć się czym zajmują się ziemskie koty i księżycowe stada koni, a także przekonać się jak menele próbowali uratować Ziemię przed inwazją Dupostworów.

Najmocniejszą stroną Albumu jest to, że nie ma on swojego zagranicznego odpowiednika. Amerykańscy twórcy ograniczają się do klimatów spod znaku flaków, wampirów, duchów (podkreślam: to też lubię). Krzysztof Maciejewski się nie ogranicza. Zauważalne jest, że kanwy horroru w żadnym razie nie hamują rozwoju jego opowiadań w kwestii zarówno ich idei, jak i bogactwa narracyjnego. Dla mnie bomba.

Nie przedłużając, zdecydowanie polecam Album przede wszystkim osobom ambitnym i otwartym!

Za udostępnienie książki dziękuję:

Posted in , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...