Ewa Rajter - Trzy dziewczyny, trzy randki, trzy łóżka

Autor: Ewa Rajter
Tytuł: Trzy dziewczyny, trzy randki, trzy łóżka
Ilość stron: 302
Wydawnictwo: Wielka Litera
Opis: tutaj
Gatunek: romans
Kraj: Polska
Rok wydania: 2013

Do sięgnięcia po Trzy dziewczyny, trzy randki, trzy łóżka przekonała mnie fotografia książki wewnątrz pewnej warszawskiej pijalni wódki, w której od czasu do czasu można mnie spotkać (tak, tak - nie myślcie sobie, że mole ograniczają się tylko do fizyki i książek). Powód to może i błahy, ale chyba zgodzicie się ze mną, że każdy jest dobry, jeśli ma skłonić do czytania. Z radością i niecierpliwością zabrałam się za lekturę książki, której autorka nieodzownie kojarzy mi się z... no właśnie, z kim? O tym za chwilę.

Pozycja ta to wydanie w standardowym formacie i cienkiej oprawie, z dość prowokującą okładką i slajdami warszawskiego high life'u na odwrocie (proszę się nie śmiać - tak to odczytuję). Rozdziały opowiedziane są z perspektywy co najmniej jednej z trzech przyjaciółek: Zuzanny, Marty i Anki oraz łączącego je wspólnego męskiego mianownika - Michała. Co za tym idzie, autorka podeszła tu nieco bardziej oryginalnie co do podziału na części - i fajnie. A właśnie, wracając do autorki...

Lata temu miałam przyjemność wgłębić się w książkę SMS - Słowa Mają Siłę, którą popełnił ktoś skrywający się pod pseudonimem Daniel Senderek. Podchodząc do tematu detektywistycznie, wydedukowałam, że Senderek to taki niespolszczony Wysyłacz. Podobne odczucia mam teraz patrząc na nazwisko Rajter = Pisarka? I to jedyne, co potrafię napisać Wam o autorce - reszta jest milczeniem, do którego moje internetowe moce nie mają dostępu. Jednak każdy z nas doskonale wie, że najistotniejsza jest tu treść książki, zatem mimo enigmatycznej postaci Ewy Rajter, przejdę do moich trzech nowych koleżanek.

Zuza, Anka i Marta to moje rówieśniczki - dwudziestokilkulatki, zamieszkałe w stolicy. Właściwie mogłyby być dziewczynami z mojego najbliższego otoczenia, może dlatego dość emocjonalnie podeszłam do ich przygód. Dziewczyny hołdują mottom Spice Girls - Friendship never ends oraz Girl power!, pokazując to co weekend na warszawskich salonach. Następstwem ich wypadów na miasto są romanse; jedno- góra trzynocne, w myśl kolejnej ich zasady - zasady Trzech randek. Marta i Zuza to typowe łamaczki męskich serc, poszukujące nowych wrażeń i mocnych doznań. Anka, pozostając nieco z tyłu, wiernie kibicuje swoim przyjaciółkom, nie uchylając się od pomocy i czasem dosłownego ratowania ich zgrabnych tyłków. 

W ustabilizowane w swej rozwiązłości życie trzech dziewczyn wkrada się element burzący spokój, jakim jest... mężczyzna. Prawdopodobnie mężczyzna idealny. Tylko co zrobić, gdy nie chcemy się zakochać i przedkładamy seksualne ekscesy nad uczuciowe wzloty (grożące upadkiem)? Żeby nie było zbyt słodko, Michał nie jest świętoszkiem ani tez jedynym osobnikiem płci męskiej towarzyszącym naszym bohaterkom na łamach książki. Momentami robi się naprawdę gorąco, ale o tym powinniście przekonać się sami.

Ja natomiast zwracam szczególną uwagę na erotyczne wybryki z nocną Warszawą w tle. Trochę to wyidealizowane, trochę ogołocone z uczuć (nie mylić z emocjami), ale jest JAKIEŚ. Patrząc pod kątem realnych możliwości, jako stała bywalczyni tych samych miejsc, co bohaterki Trzech dziewczyn, trzech randek, trzech łóżek stwierdzam, że momentami autorka powieści erotycznej zmienia się w autorkę powieści z gatunku miejskiej fantastyki (patrz: seks w wagonie metra), ale okej - nie bójmy się marzyć.

Pokusiłam się o przeczytanie kilku opinii na temat dzisiejszej Książki Dnia i mimo wszystko nie byłabym tak ostra, odnośnie jej bohaterek - dziewczyny, choć nierealne, dają się lubić. Momentami zdarzyło mi się nawet zazdrościć im obranego przez nie stylu życia i pomyśleć "Co by było, gdyby...". Jeśli nie podzielacie mojej opinii, to i tak pozycja ta jest sympatyczną lekturą rozrywkową, której czytaniu towarzyszą żywe zainteresowanie i dziewicze rumieńce. No, chyba że jesteś Zuzanną. Albo Martą. Czy Anką.

Trzy dziewczyny spotkałam dzięki Wydawnictwu:


Posted in , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

One Response to Ewa Rajter - Trzy dziewczyny, trzy randki, trzy łóżka

  1. dość kuszący tytuł, ale typowy romans jakoś mnie nie kusi...chociaż nie mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...