Samantha Shannon - Czas Żniw

Autor: Samantha Shannon
Tytuł: Czas Żniw
Ilość stron: 513
Wydawnictwo: SQN
Opis: tutaj
Gatunek: fantasy
Kraj: Wielka Brytania
Rok wydania oryginalnego/PL: 2013

O debiutanckiej książce Samanthy Shannon zrobiło się głośno na długo przed jej wydaniem w naszym kraju, a to za sprawą gorącego przyjęcia pierwszego tomu serii w Wielkiej Brytanii. Moje zaciekawienie wzrosło, jako że Czas Żniw został zapowiedziany jako następca Harry'ego Pottera. Co prawda ciężko było mi w to uwierzyć, ale musiałam się przekonać, czy są jakiekolwiek ku temu podstawy.

Osoba autorki wzbudza mój podziw choćby z tego powodu, że w wieku niespełna 22 lat udało jej się napisać powieść, która znalazła się na szczycie listy bestsellerów New York Timesa oraz Sunday Timesa. Samantha Shannon jest absolwentką Filologii i Literatury Angielskiej Uniwersytetu Oxford, której pierwsza nowela, Aurora, nie została opublikowana. Shannon jest fanką starej muzyki, niemego kina, płyt gramofonowych i papierowych książek. Mieszka w Londynie wraz ze swoją patchworkową rodziną oraz żółwiem płci brzydkiej o imieniu Lily-Beth.

Wiem, że niektórym z Was może brakować tego, co napiszę o technicznej stronie wydania, ale mam przed sobą wyłącznie egzemplarz recenzencki, zatem ciężko mi powiedzieć, jak będzie prezentowała się finalna wersja Czasu Żniw. Jestem z tego zadowolona, gdyż minimalistyczna okładka w mojej wersji znacznie bardziej przypadła mi do gustu, niż ta, którą w listopadzie będzie można znaleźć na półkach księgarń (tożsama z oryginalną oprawą). Książkę uzupełniono Kategoriami Jasnowidzenia wg. broszury O wartościach odmienności, mapą Szeolu, a także słowniczkiem, Eteryczną Playlistą i biogramami opiekuńczych duchów. Czeka nas 29 rozdziałów nie z tego świata. Powieść Shannon do najcieńszych nie należy i jest to wielka zaleta. Przekonajcie się, dlaczego...

Przenieśmy się do Londynu lat 50-tych XXI-ego wieku. Ale nie Londynu rodem z Jetsonów czy filmów sci-fi. Dwieście lat wcześniej tamtejsze władze odkryły istnienie jasnowidzów, co doprowadziło do powstania nowego porządku. Tak oto powstał Sajon Londyn - miasto-państwo, kontrolujące poczynania jasnowidzów. Paige Mahoney jest dziewiętnastoletnią członkinią syndykatu Siedem Pieczęci - oczkiem w głowie swojego szefa Jaxona Halla. Jax i pozostali członkowie gangu pomagają Paige w rozwinięciu i opanowaniu talentu, jaki posiada, a jest to talent niezwykły. Hall opracował podział jasnowidzów na siedem najważniejszych grup, z których ta siódma jest najsilniejsza i najrzadsza jednocześnie. Nasza bohaterka jest sennym wędrowcem, osobą czytającą senne krajobrazy innych ludzi. Wbrew pozorom to bardzo przydatna umiejętność. Zwłaszcza w Syndykacie, ale nie tylko.

Na skutek niefortunnego zbiegu okoliczności, Paige zabija strażnika Sajonu. Pościg kończy się pojmaniem jej przez władze, dziewczyna trafia do więzienia. Czy aby na pewno? Porządek świata znanego Paige upada, gdyż miejsce, w którym się znalazła to Szeol I - kolonia karna dla jasnowidzów. Część z nich trafia właśnie tam po to, by użyczać swych umiejętności Refaitom - przybyszom z Międzyświatów, którzy byli prawdziwymi założycielami Sajonu. W Szeolu, pod rządami Nashiry i swojego bezpośredniego przełożonego Arcturusa Paige jest zdana wyłącznie na siebie. Dziewczyna musi przygotowywać się do udziału w jubileuszowych, dwudziestych żniwach, ale jej priorytetami jest przeżyć i wrócić do domu. 

Jak to wszystkie książki świata nas uczą, bez pomocy przyjaciół nie każda walka jest zwycięska. W Czasie Żniw również samotniczka Paige spotyka osoby, którym może zaufać, a nawet je pokochać. Wątek miłosny zafascynował mnie tu bardziej, niż powinien i mimo, że na początku ciężko było mi się wkręcić w tę historię, o tyle gdy tylko nabrała rozpędu, nie mogłam się od niej oderwać. Porównania do Harry'ego Pottera nie są dla mnie zbyt przekonujące. Co prawda autorka zapowiada serię jako siedmiotomową, a historia dzieje się na pograniczu świata realnego i fantastycznego, ale na tym podobieństwa się kończą. 

Czas Żniw jest książką dojrzalszą, dla starszych czytelników. Jestem pod ogromnym wrażeniem Samanthy Shannon - jej fantazji i determinacji. Poza tym, czy ktoś z Was wędrując po stronach literatury fantastycznej napotkał kiedyś książkę o jasnowidzach? I to nie taką zwykłą, a momentami straszną i niewątpliwie porywającą? Ja wcześniej nie. Kolejny tom w 2014 roku. Będę czekać.

Medium zostałam dzięki:


Posted in , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...