Cassandra Clare - Miasto popiołów

Autor: Cassandra Clare
Tytuł: Miasto popiołów
Ilość stron: 443
Wydawnictwo: MAG
Opis: tutaj
Gatunek: fantasy
Kraj: USA
Rok wydania oryginału: 2008/PL: 2009

Naturalną koleją rzeczy po lekturze pierwszej części serii Dary Anioła było sięgnięcie po część drugą – Miasto popiołów. Fartem, posiadając całą serię, nie musiałam robić sobie przerwy w oczekiwaniu na kolejny tom. Zapewne nie zaskoczę Was pisząc, że Cassandra Clare zastopowała akcję tomu pierwszego w kluczowym momencie, który tym bardziej przyczynił się do wewnętrznej potrzeby szybkiego ciągu dalszego.

Wydawnictwo MAG, podobnie jak w przypadku posiadanego przeze mnie II-go wydania Miasta kości, zachowuje porządek serii – standardowy format plus miękka oprawa, na okładce tym razem nieco bezgłowa postać Clary. W środku natomiast znajdziemy mój ulubiony podział na 3 części, w których skład wchodzi 19 rozdziałów okolonych prologiem i epilogiem.

Clary Fray po swojej konfrontacji z Valentinem stara się żyć normalnie. Przynajmniej na tyle, na ile możliwe jest to, gdy matka znajduje się w śpiączce, z której nikt nie potrafi jej wybudzić, a z jej wielką miłością okazują się łączyć ją więzy krwi. Nastolatka zostaje pod opieką Luke’a, wolny czas spędza z Simonem, ale pozory normalnego życia nie trwają zbyt długo. Okazuje się, że Nocnym Łowcom z Instytutu jest ona potrzebna jak jeszcze nigdy przedtem. Poznajemy w końcu rodziców Aleca i Izabelle, państwa Lightwoodów. Podczas, gdy Valentine jest na tropie drugiego Daru Anioła, Miecza, Jace pozostaje pod obserwacją Inkwizytorki Clave, Imogen Herondale – łowczyni o zdecydowanie niezbyt łagodnym usposobieniu. Dla spragnionych porywów serca nie brakuje oczywiście wątku miłosnego, jakże dramatycznego po odkryciu tajemnicy Clary i Jace’a.

Po zaznajomieniu się z ekipą wampirów z hotelu Dumort w pierwszej części, przychodzi pora na odwiedziny naszej pary i ich przyjaciół w Jasnym Dworze – siedzibie faerie, które znacznie odbiegają od znanych nam z dziecięcych bajek dobrych wróżek. Eskapada ta staje się początkiem końca Simona, czy też końcem jego początku. W każdym razie, zmienia życie przyjaciela Clary na zawsze…

Relatywnie długą i trzymającą w napięciu jest kulminacyjna scena na statku Valentine’a. To, do czego dochodzi między Simonem a Jacem, jest ewenementem nie tylko w skali tej serii, ale i literatury paranormalnej – chapeau bas, droga autorko.

W porównaniu z Miastem Kości, tom drugi serii nie zdaje mi się ani lepszy, ani gorszy. Określiłabym to raczej jako kontynuację opowieści – bohaterowie ewoluują, zmieniają front, drażnią nas czy bawią, co jest naturalną koleją rzeczy w literaturze.
Cassandra Clare nie ucieka od brutalności, nie bawi się w głaskanie czytelnika po głowie. Przywiązując się do którejś postaci, możemy przeżyć rozczarowanie, gdy już jej zabraknie, dlatego lepiej dać się ponieść wartkiej akcji i przyjąć to, co oferuje nam nieprzewidywalna pani Clare i jej bohaterowie.

Podczas, gdy publikuję tę notkę, jestem już w trakcie lektury kolejnej części, więc zachęcę Was do sięgnięcia po Miasto popiołów, gdyż bez niego Wasze pojmowanie serii byłoby niekompletne – wyjaśnia się tu wiele wątpliwości, ale i rodzą nowe tajemnice. Poza tym nieustannie pojawia się pytanie, co dalej z zakazaną miłością Clarissy i Jonathana? Przeczytajcie!


Z podziękowaniami dla:


Posted in , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...