Eve Edwards - Alchemia miłości

Autor: Eve Edwards
Tytuł: Alchemia miłości
Ilość stron: 383
Wydawnictwo: Egmont
Opis na lubimyczytac.pl: tutaj
Gatunek: romans
Kraj: Wielka Brytania
Rok wydania oryginalnego: 2010/PL: 2013

Chyba już kilkanaście razy co najmniej podkreślałam Wam moją niechęć do książek historycznych, jednocześnie wybielając się tłumaczeniami o próbach pokonania własnej słabości i niemocy. Tym razem czekała mnie nie lada rozprawa - tom inaugurujący serię Kroniki rodu Lacey, a za nim kolejne części. Ale dobrze, skoro powiedziało się A, to trzeba powiedzieć B - zaryzykujmy.

Eve Edwards to drugi, obok Joss Stirling, psedonim Julii Golding, brytyjskiej powieściopisarki. Golding ma z naszym krajem wiele wspólnego, gdyż porzuciwszy karierę na Uniwersytecie w Cambridge zamieszkała w Polsce, zatrudniając się w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Po powrocie do Anglii zaczęła ponownie pracę akademicką, wieńcząc ją doktoratem z literatury w okresie angielskiego romantyzmu (tym razem na Uniwersytecie w Oksfordzie). Golding opublikowała dotychczas kilkadziesiąt powieści historycznych, a w 2007 została przez Waterstones okrzyknięta jednym z 25 autorów przyszłości.

Jak zawsze seria wydawnictwa Egmont posiada na tyle charakterystyczną oprawę, że łatwo jest odgadnąć na księgarskiej półce, kto odpowiedzialny jest za polskie wydanie książki. Alchemię miłości wydano w standardowym formacie i broszurowej oprawie ze skrzydełkami. Okładka łączy w sobie elementy matowe i błyszczące, a jej projekt, będący efektem współpracy Katarzyny Borkowskiej  i Małgorzaty Maj (podobnie jak w serii Egmontu Zakon Ciemności) jest na wysokim poziomie. Dodatkowym atutem są dołączane do książek zakładki z logo Literackiego Egmontu i książek.wp.pl. Wewnątrz natomiast dostajemy 24 rozdziały historii, okolone prologiem i epilogiem.

Autorka zabiera nas na angielski dwór w roku 1582, gdzie to William Lacey, 18-letni hrabia Dorset, trafia w celu znalezienia bogatej małżonki, aby za pomocą jej posagu przywrócić świetność majątku Lacey'ów i wspomóc finansowo owdowiałą matkę i młodsze rodzeństwo. Pech chce, że chłopak zakochuje się w młodziutkiej Lady Eleanor, biednej jak mysz kościelna córce alchemika, którego na domiar złego sam wypędził z Lacey Hall kilka lat wcześniej. 

Prócz dwójki głównych bohaterów poznajemy również rodzeństwo Willa, jego matkę Lady Dorset oraz ojca Ellie - Artura Huttona, a także świtę dworu królowej Elżbiety I z sir Henrym Percivalem i jego siostrą Jane Percival na czele. Gdy okazuje się, że to właśnie Jane ma być oddana Williamowi za żonę, sprawy zaczynają się komplikować, a czytelnik zostaje wciągnięty w swoisty wielokąt uczuciowy. Pomimo, że historia Ellie i Williama opowiedziana jest z typowo kobiecej perspektywy, nie brakuje tu wartkiej akcji i szczerego zaciekawienia dalszym ciągiem ich relacji. 

Żeby nie było tak różowo zaznaczę, że główni bohaterowie z początku okazują dużo cech infantylnych, a autorka kategoryzuje postaci najczęściej jako czarne i białe. Mnie najbardziej spodobała się Lady Jane, gdyż całkowicie wybiła się ponad moje oczekiwania co do jej roli w Alchemii miłości, a swoim zachowaniem wobec jej brata, Willa, a przede wszystkim przyjaźnią z Eleanor mile zaskoczyła. Cieszę się zatem, że w kolejnym tomie Kronik Rodu Lacey to właśnie ona jest główną bohaterką.

Jeśli chodzi o całokształt książki, to historycznym abnegatom w ogóle nie powinna przeszkadzać sceneria renesansowej Anglii, gdyż wydarzenia historyczne (poza rozłamem kościoła) nie wpływają w żaden sposób na rozwój wydarzeń w książce, a obyczajowość bohaterów z konserwatyzmem i powściągliwością niewiele ma wspólnego. Przeciwnie, jak na powieść młodzieżową, Eve Edwards całkiem konkretnie podchodzi do tematu miłości nie tylko duchowej, ale i fizycznej.

Podsumowując, moje początkowe obawy względem Alchemii miłości okazały się bezpodstawne, lekturę pochłonęłam szybko i z radością zapoznam się z kolejnym tomem Kronik Rodu Lacey.

Dzięki uprzejmości:


Posted in , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...