Ewa Zaleska - Ja tu jeszcze wrócę!

Autor: Ewa Zaleska
Tytuł: Ja tu jeszcze wrócę!
Ilość stron: 318
Wydawnictwo: SOL
Opis: tutaj
Gatunek: proza obyczajowa
Kraj: Polska
Rok wydania: 2010

Kto z nas, tych nieco starszych wiekiem i posiadających już jakieś doświadczenie w pracy, nie miał kiedyś przyjemności spotkania szefa, będącego postrachem wszystkich pracowników, absurdalnie rozumującego, a jednocześnie trzymającego wszystkich w garści?Jeśli nie zdarzyło się Wam spotkać takiej osoby, to jesteście wielkimi szczęściarzami. Przyznam, że Ja tu jeszcze wrócę! trafiło na moją półkę jako drobne rozliczenie z zawodową przeszłością (i kontynuacja poznawania polskiej literatury).

Czy Ewa Zaleska miała podobne doświadczenia, co bohater jej trzeciej z kolei powieści? Nie wiem. Wiem natomiast, że autorka, absolwentka filologii polskiej, zajmująca się działalnością literacką jako pisarka, a przede wszystkim tłumaczka, jako swoją największą pasję wskazuje właśnie czytanie i pisanie. Sukcesów literackich nieco mi brak u pani Zaleskiej, natomiast niewątpliwie widać je w tłumaczeniach, a ich ukoronowaniem jest przyznana Nagroda Instytutu Cervantesa w Polsce za najlepsze tłumaczenie literackie w 2012 roku.

Ja tu jeszcze wrócę! wydano w standardowym formacie i miękkiej oprawie ze skrzydełkami, z krótką opowieścią o sobie i fotografią autorki na przednim skrzydełku i poleceniem innej jej powieści na drugim (standardowo z blurbem na rewersie). Okładkę, tak jak w przypadku Kłopotów z nieznajomym zaprojektowała Anna Lenartowicz. Wewnątrz dostaniemy 21 rozdziałów podzielonych na pomniejsze podrozdziały, z których część opowiada nam główny bohater, a pozostałe fragmenty czytamy w narracji trzecioosobowej.

Do Karino Mroźnego w końcu uśmiechnęło się szczęście! Po dłuższym okresie bezrobocia dostaje pracę, w dodatku na stanowisku dyrektora ds. marketingu w warszawskiej agencji reklamowej. Oznacza to dla niego przypływ gotówki (oczywista oczywistość), przymusowe rozstanie z żoną (przynajmniej narazie) i wdrożenie się w zupełnie nowe środowisko i obowiązki (standard w przypadku nowej pracy). Żeby nie było zanadto przewidywalnie, już na początku Mroźny styka się z ekscentryczną panią prezes, Bernadettą Michalską - Kubisiak. I tu właśnie zaczynają się kłopoty...

Prezes agencji Lider trzęsie w posadach całą firmą, jej ambicje, zaradność, pomysły i starania, kokieteria - słowem: cała ona, zaczyna przysłaniać naszemu bohaterowi w stu procentach życie zawodowe, czy tego chce, czy nie. Tzn. ona na pewno chce, on niekoniecznie, ale cóż - biedaczek nie ma wyjścia. Żeby nie było zbyt monotonnie, do tego dochodzą udręki rozstania z żoną, kłopotliwe sąsiedztwo prezeski, a także firmowa zmowa milczenia. Mroźny okazuje się być (ku własnemu zdumieniu) kimś w rodzaju powolnego rewolucjonisty i przyjmuje na siebie brzemię zdetronizowania Bernadetty Michalskiej - Kubisiak. To jednak w pełnej mobbingu firmie nie będzie takie proste...

Generalnie mogłabym w jednym zdaniu streścić Wam, że Ja tu jeszcze wrócę! jest powieścią o mobbingu, o tym jak nie być szefem i jednocześnie jak nie pozwalać się traktować będąc podwładnym. Oczywiście całość jest wpisana w kanwy z założenia humorystycznej powieści. W praktyce najzabawniejszym smaczkiem książki są rodzice Karino Mroźnego, Jacek i Agatka. O ile tata jest spokojnym, pacyfikującym rodzinne dramaty starszym panem, o tyle mama jest osobą zupełnie odrealnioną i bardzo pocieszną zarazem - większość czasu spędza na stawianiu tarota i wróżeniu z fusów, w międzyczasie dopomina się wnuków nie zauważając małżeńskich kłopotów syna, a z okien małego domku w małej mieścinie za sprawą swojej wady wymowy nawołuje go: Kalino, zalaz obiad!

Pomimo tego, że świat oglądamy tu oczami Mroźnego, pierwszoplanową rolę odgrywa pani prezes. Postać to groteskowa i irytująca, niesprawiedliwość i pycha biją od niej wprost ze stronic książki do tego stopnia, że momentami chciałoby się wyrwać je, zgnieść w kulkę i wyrzucić razem z Michalską - Kubisiak do kosza. Z drugiej strony to właśnie ona jest motorem napędowym akcji i generatorem emocji zarówno bohaterów, jak i czytelnika.

W Ja tu jeszcze wrócę! mamy wątek miłosny, wątek zdrady, kilka tajemnic, ale mimo to powieść ta nie należy do najbardziej błyskotliwych i dynamicznych, jakie zdarzyło mi się czytać. Zakończenie zwłaszcza rozminęło się zupełnie z moimi przewidywaniami oczekiwaniami. Historia napisana jest w sposób prosty i widać, że jakiś pomysł pani Zaleska na nią miała, ale można było nieco lepiej wykorzystać jej potencjał. Mogę polecić książkę tym, którzy są zwolennikami niespiesznych zwrotów akcji i mają naprawdę dużo wolnego czasu. Naprawdę dużo.


Jeszcze tu wrócą dzięki Wydawnictwu:

Mój egzemplarz zakupiony w:


Posted in , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...