Haruki Murakami - Sputnik Sweetheart

Autor: Haruki Murakami
Tytuł: Sputnik Sweetheart
Ilość stron: 263
Wydawnictwo: Muza
Opis: tutaj
Gatunek: obyczajowa
Kraj: Japonia
Rok wydania oryginalnego: 1999/PL: 2006

Dawno nie było tutaj Murakamiego? No to nadrabiam, nadrabiam! Na szczęście jeszcze wiele jego powieści przed nami, a dziś na tapetę wzięłam Sputnik Sweetheart, nie ukrywam, że przez wzgląd na motyw miłosny zawarty w tejże. Byłam nastawiona na książkę nieco bardziej przyziemną, niż przeciętna twórczość pana Murakamiego, ale nie do końca otrzymałam to, czego się spodziewałam. Dlaczego? O tym, oczywiście, poniżej.

Czasem zastanawiam się, kiedy w logicznym porządku notki o autorze zabraknie mi nowych smaczków do opisania o Harukim Murakamim... Na szczęście jeszcze nie teraz! Ten scenarzysta, przedsiębiorca, monogamista (wierny jednej kobiecie od przeszło 40 lat), maratończyk, a przede wszystkim pisarz, w drugiej połowie lat 80tych mieszkał we Włoszech, natomiast w pierwszej połowie lat 90tych w Stanach Zjednoczonych. Być może dlatego w niektórych jego powieściach bohaterowie opuszczają rodzimą Japonię i udają się do krajów dalekich i zupełnie nieazjatyckich, jak w Bezbarwnym Tsukuru Tazakim (...) czy Sputnik Sweetheart właśnie.

Polskie wydanie tego tytułu, jak i pozostałych dzieł Murkamiego wydało oczywiście Wydawnictwo Muza. Co za tym idzie, nie odbiega ono od reszty posiadanych przeze mnie powieści Pana HM - miękka oprawa i standardowy format, do tego okładka uznana za jedną z najbrzydszych na forum dyskusyjnym lubimyczytac.pl - mnie jakoś nie razi, kwestia gustu. W środku natomiast znajdziemy subtelny podział na części, zaakcentowany symbolem słuchawki w górnym rogu danej strony, oraz historię opowiedzianą z perspektywy dwudziestoczteroletniego Japończyka.

Nie on jednak w zamyśle jest głównym bohaterem powieści. Nasz narrator, młody nauczyciel literatury zaznajamia nas ze swoją przyjaciółką, miłością i obsesją zarazem - 2 lata młodszą Sumire. Sęk w tym, że uczucie chłopaka do aspirującej pisarki nie jest odwzajemnione - Sumire zakochuje się w niemal dwukrotnie starszej bizneswoman pochodzącej z Korei, Miu. Kobiety coraz bardziej zbliżają się do siebie i, pomimo że Miu jest mężatką, gdy wspólnie wyjeżdżają do Europy w celach służbowych, wszystko zaczyna iść po myśli Sumire. Jej wielbiciel zdaje się być już pogodzony z faktem, że dziewczyna nigdy nie odwzajemni jego uczuć. Tymczasem tokijską stagnację mężczyzny przerywa nieoczekiwany telefon prosto z Grecji - Sumire zniknęła bez słowa, a Miu prosi go o pomoc w poszukiwaniach. 

Tutaj po raz kolejny spotykam się z możliwościami Haruki Murakamiego jako pisarza japońskiego opisującego zupełnie nietamtejsze realia. Wnikliwie i z dystansem - da się odczuć tę różnicę. I o to właśnie chodzi. Bardziej treściowo - uczucia narratora wobec Sumire rozkwitają, mimo pustki, jaką po sobie zostawiła. Jednak swoista więź zaczyna też rodzić się między nim a Miu - dowiadujemy się wiele o enigmatycznej przeszłości kobiety, a w pewnym momencie wchodzimy na płaszczyznę (jak to już kiedyś określiłam) bardzo murakamiową. Jaką? Przekonajcie się sami, zachęcam do odkrycia.

Dodatkowo, co dość mocno rzuciło mi się w oczy, znaczącą kwestią odgrywa w Sputnik Sweetheart seksualność i ciało. Nie tylko przez wzgląd na homoseksualną relację Sumire i Miu, również odczucia bezimiennego przyjaciela tej pierwszej są w dużej mierze cielesne i nie stroniące od erotyki.

Do pewnego momentu podczas lektury tej książki byłam przekonana, że jest to kolejna po Bezbarwnym Tsukuru Tazakim i latach jego pielgrzymstwa oraz Norwegian Wood powieść stricte realistyczna w dorobku autora. W momencie, gdy uświadomiłam sobie własną pomyłkę, świadomość ta była bardzo nagła, bardzo wyrazista i bardzo na sto procent. Czy czuję się rozczarowana? Zupełnie nie, prędzej już zaczarowana, a to zawsze wartość dodatnia.

Właściwie na tym mogłabym poprzestać, bo jako oddana fanka Murakamiego nie potrafię wymyślić nic złego. Jak zwykle. Dlatego faktycznie w tym miejscu mówię stop i zachęcam, polecam i inne wyrazy. 


Wydawnictwo, oczywiście:

Mój egzemplarz prosto z:

Posted in , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

One Response to Haruki Murakami - Sputnik Sweetheart

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...