Agnieszka Grzelak - Tajemnice Skyle

Autor: Agnieszka Grzelak
Tytuł: Tajemnice Skyle
Ilość stron: 387
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Opis: tutaj
Gatunek: fantasy
Kraj: Polska
Rok wydania: 2011

Zawsze byłam fanką tak zwanej przeze mnie babskiej fantastyki, której bliżej jest do bajki pełnej wróżek, magicznych stworzeń, tajemnych mocy, niż walk potworów w fantastyce męskiej. Podział to oczywiście mocno uproszczony, ale dla każdego zrozumiały i bardzo wygodny. Nie przypuszczałabym natomiast, że książka tego gatunku napisana przez polską autorkę będzie na tyle... no właśnie, jaka?

Agnieszka Grzelak stworzyła serię fantastycznej historii z cyklu Blask Corredo, w której Tajemnice Skyle są przedostatnią częścią. Autorka prócz fantastyki tworzy bajki dla dzieci i literaturę kobiecą, ale nie tylko. Jako matka czterech córek realizuje się również w sztukach plastycznych (malarstwo, haft, zdobienie, patchwork itp.). Grzelak ukończyła Akademię Medyczną w Warszawie (obecny Uniwersytet Medyczny), a przed narodzinami córek pracowała w Instytucie Matki i Dziecka w poradni dla kobiet karmiących piersią (widzę teraz rozmarzone uśmiechy panów). Wraz z mężem Szymonem (pisarzem i psychologiem) oraz córkami mieszka w Kobyłce pod Warszawą.

Tajemnice Skyle wydano w standardowym formacie i miękkiej oprawie, z okładką dopasowaną do 3 i 5 części serii (nie ukrywam, że 2 pierwsze tomy wyglądają zupełnie od czapy i nie zachęcają niestety do zapoznania się z zawartością, liczę na reedycję). Wewnętrzne części okładki reklamują natomiast poprzednie tomy serii, z którymi warto się zapoznać (jak to w cyklach książkowych bywa) chronologicznie, ale i bez ich znajomości dałam sobie radę z ogarnięciem treści. Wewnątrz natomiast mamy 3 części podzielone na 44 rozdziały, poprzedzone wstępem oraz z zakończeniem na finiszu. 

Nastoletnia Mori Sedun, córka Szklarki i arystokraty Scabera Seduna podejmuje męską decyzję i po niesamowitym występie tanecznym postanawia zostać na wyspie Skyle i poznać jej mieszkańców. Zupełnie nie w smak jest to chłopakowi Mori, Darkowi Holmanowi. Młodzi rozstają się, a Mori zamieszkuje w Królowej Rzeki, tajemniczej posiadłości długowiecznej mieszkanki Skyle, Tarben. Dziewczyna nadal uczęszcza na zajęcia taneczne, a mieszkańcy wyspy są przekonani, że niedługo uda jej się powtórzyć wyczyn z ostatniego występu i potwierdzić tym samym, że jest wcieleniem starożytnej królowej Lairin. Tymczasem Mori zjednuje sobie coraz większą liczbę osób, ale jednocześnie każda z nich potrzebuje jej pomocy. Czy wśród tłumów Mori zdoła pomóc sama sobie?

W tym samym czasie, w rodzinnym mieście Mori, jedna z córek Chamomilli - zbuntowana chłopczyca Arta przeżywa swoje pierwsze zauroczenie. Sęk w tym, że obiektem jej uczuć jest Szalony Baron, mężczyzna pochodzący ze sfery znacznie wyższej niż ona. Na domiar złego sam przydomek wiele o nim mówi, a uczucie jakim dziewczyna obdarza Barona jest mieszanką obrzydzenia, strachu i fascynacji. Ach, zapomniałabym dodać, że to sam Szalony Baron zabiega o Artę, a przyczyna trudności w rozkwicie tego uczucia tkwi zupełnie poza nimi. Pytanie, jak młodzi sobie poradzą, podczas gdy Mori wciąż przebywa na Skyle...

Na szczególną uwagę zasługuje tu postać głównej bohaterki - Mori jest cudownym dzieckiem: nie tylko pomocna i potrzebna praktycznie wszystkim pozostałym bohaterom cyklu - posiada również niezwykłe umiejętności, takie jak odczytywanie aury innych osób, telekineza, doskonały wzrok, błyskawiczna umiejętność nauki, znajomość wszystkich języków na świecie... Czy mimo to dziewczyna jest szczęśliwa? Gdyby tak było, nie szukałaby spełnienia z dala od domu. Tymczasem na wyspie, którą niegdyś zamieszkiwały legendarne Istoty Światła Mori czuje, że ma do zrealizowania niejedną misję.

Już od samego początku czytelnik zastanawia się nad sekretem długowieczności niektórych mieszkańców Skyle, cudownym ogrodem Tarben, powiązaniem między Mori a Frenem, czy też odpowiedzią na pytanie, dlaczego wyłącznie czarnowłose mieszkanki wyspy mogą należeć do zespołu tanecznego i brać udział w jednym z najważniejszych świąt Skyle - Festiwalu Tańca. Oczywiście cały czas nad Mori wisi też widmo upragnionego Corredo, które autorka przybliża i oddala trochę na zasadzie kija i marchewki.

Pomimo braku rozlewu krwi i otwartych walk, uznałabym Tajemnice Skyle za książkę fantastyczno - przygodową, która potrafi nie tylko zaciekawić, ale naprawdę wciągnąć. Świat stworzony przez Agnieszkę Grzelak jest wyrazisty i sensowny, a postaci nietuzinkowe. Przytłoczyć może odrobinę duża ilość wątków, ale - wiadomo - dla niektórych może to być atut. Powieść tę poleciłabym przede wszystkim marzycielom, a także kibicom polskich autorów fantastyki nieco mniej znanym, niż Sapkowski czy Grzędowicz. Mnie się podobało.

Tajemnice Skyle ujawniło:

Zakupiłam w:

Posted in , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...