Lucy Maud Montgomery - Historynka

Autor: Lucy Maud Montgomery
Tytuł: Historynka
Ilość stron: 319
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Opis: tutaj
Gatunek: powieść
Kraj: Kanada
Rok wydania oryginalnego: 1911/ PL: 1996

Być może jeszcze tego nie wiecie, ale jedną z moich ulubionych pisarek, a już na pewno ulubioną zagraniczną autorką dzieciństwa, jest Lucy Maud Montgomery. W pierwszej połowie lat 90-tych rozemocjonowana do granic możliwości wyciągałam mamę/tatę/babcię/ciotki do jedynej dobrze zaopatrzonej u mnie księgarni po to, żeby kupowano mi kolejny tom cyklu Ania z Zielonego Wzgórza czy Emilka z Księżycowego Nowiu oraz inne, pomniejsze serie pani Montgomery. Właściwie byłam pewna, że przeczytałam wszystkie jej powieści, do czasu, aż w matrasowskim koszu zobaczyłam nieznaną mi Historynkę. Jak się później okazało, jest to odświeżone wydanie Wakacji na starej farmie (których skądinąd nie posiadałam), a obecny tytuł znacznie lepiej oddaje sens oryginalnego Storygirl (a moim zdaniem brzmi nawet lepiej, niż w pierwotnej wersji). Tak więc, zabrałam się do czytania...

Lucy Maud Montgomery w podstawówce była idolką dziewczynek i zmorą chłopców zmuszanych do czytania Ani z Zielonego Wzgórza (czy to nadal lektura?). Montgomery urodziła się w 1874 r. na Wyspie Księcia Edwarda, leżącej w Zatoce Św. Wawrzyńca na wschodnim wybrzeżu Kanady. Gdy jeszcze była dzieckiem, jej matka zmarła na gruźlicę, a w wyniku kiepskich relacji z drugą żoną ojca mała Maud zamieszkała z dziadkami. Namacalna strata matki i pośrednia ojca w dużej mierze wpłynęła na rodzinne koligacje bohaterów jej powieści. Wyszła za mąż za pastora Ewana MacDonalda będąc już przed czterdziestką (co w tamtych czasach stanowiło wiek ekstremalnie późny do zamążpójścia) i doczekała się trzech synów, z których średni zmarł tuż po narodzinach. Poza pisaniem i prowadzeniem szkoły niedzielnej interesowała się ogrodnictwem, fotografią i gotowaniem. Montgomery zmarła w 1942 r., ale wiele miejsc, z którymi była związana, pozostaje do dziś dostępnych dla jej fanów. Będąc na Wyspie Księcia Edwarda możemy odwiedzić m .in. Muzeum dziedzictwa L. M. Montgomery, znajdujące się w domu jej dziadków w Cavendish czy też Muzeum Ani z Zielonego Wzgórza, które urządzono w dawnej farmie kuzynostwa Maud.

Przyznam, że nieco smuci mnie fakt, iż posiadana przeze mnie Historynka z Wydawnictwa Literackiego odbiega od pozostałych książek Montgomery, które od bodajże dwudziestu lat goszczą na mojej półce, a wydane zostały przez Naszą Księgarnię na przestrzeni lat 1994 - 1996. Serce boli, bo szata graficzna serii już nie ta sama. Niemniej jednak tu także mamy do czynienia z wydaniem w standardowym formacie i miękkiej oprawie. Ilustrowana okładka jest przyjemna dla oka i nie razi jak komputerowe bądź plagiatowane stworki. Wewnątrz znajdziemy 32 tytułowane rozdziały, napisane, bardzo nietypowo dla autorki, w pierwszej osobie i rodzaju męskim. Narratorem jest dorosły już mężczyzna, Beverley King, wspominający poprzedniotytułowe wakacje na starej farmie...

Alan King, samotny ojciec mieszkający w Toronto, otrzymuje propozycję pracy w Rio de Janeiro. Wynikiem jego podróży do Brazylii jest wysłanie synów, trzynastoletniego Beverley'a i rok młodszego Felixa, do domu swojego brata Aleca w Carlisle na Wyspie Księcia Edwarda. Podekscytowani chłopcy nie mogą się doczekać poznania tajemnic domu dzieciństwa ich ojca i, oczywiście, rodziny znanej wyłącznie z jego wspomnień. Szybko zaprzyjaźniają się z dziećmi wujka Aleca: Felicity, Cecylią i Danem, a także córką ich nieżyjącej ciotki - Sarą Stanley, tytułową Historynką. Do paczki potomków Kingów dołącza Sara Ray, przyjaciółka Cecylii oraz Piotrek, pomocnik wuja Rogera, kochający się w Felicity.

Tak naprawdę króciutkie opowieści Historynki są tylko przerywnikami/wydłużaczami/wątkiem poboczno-przewodnim powieści. Dzieciaki podczas wakacji na farmie Kingów tworzą swoją własną historię. Pomagają im w tym dorośli mieszkańcy wyspy, którzy zawsze w powieściach Montgomery obok dzieci tworzą komplementarne grono bohaterów. W Historynce widać wyraźny podział na dobrych dorosłych, jak wuj Alec czy ciocia Oliwia, oraz bohaterów nie tyle złych, ile nierozumianych i demonizowanych jak Dziwny Pan, a przede wszystkim mieszkająca w lesie, w domku czarownicy Peg Bowen - to właśnie nią rodzice straszą swoje dzieci w całym Carlisle.

Bohaterowie przeżywają chwile grozy wymyślonej, jak duch w domu wujka Aleca, oraz tej jak najbardziej realnej - choroba kota Historynki, a następnie choroba Piotrka. Mimo wszystko dorosły czytelnik (tym bardziej ten, który zna styl Montgomery) przebrnie przez nie z uśmiechem i delikatną pobłażliwością. Czuć tu patetyczny styl autorki, w którym zawsze jest miejsce na miłość, przeznaczenie i zachwyt.

Ze względu na charakter powieści, nie mamy tutaj mnóstwa opisów przyrody i uczuć nastoletnich dziewcząt, co stanowi niemałą ulgę dla czytelników przytłoczonych stylem Maud. Wyjątkiem jest natomiast forma narracji, która jak już wspomniałam, nie dość, że przedstawiona jest z perspektywy mężczyzny - uczestnika zdarzeń, to podzielona na historie opowiadane na bieżąco oraz z perspektywy czasu. 

Nie mam wątpliwości, że Historynka jest obowiązkową pozycją dla fanów L. M. Montgomery, a dla dorosłego czytelnika stanowi odskocznię od rzeczywistości do świata niezepsucia i (chyba mogę tak napisać) dzieciństwa bez problemów, za to pełnego przygód. Jestem zadowolona.


Wydana przez:
Zakupiona w:

Posted in , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...