Glen Duncan - Ostatni wilkołak

Autor: Glen Duncan
Tytuł: Ostatni wilkołak
Ilość stron: 418
Wydawnictwo: Replika
Opis: tutaj
Gatunek: horror
Kraj: Wielka Brytania
Rok wydania oryginalnego: 2011/ PL: 2012

Przedstawiając się jako miłośniczka horrorów, dzieląc swoją uwagę między wampiry, zombie i opętania, nie mogłam zapomnieć o kolejnych przedstawicielach tego jakże soczystego gatunku - wilkołakach. Czytając rewers okładki Ostatniego wilkołaka pomyślałam najpierw "Dlaczego ja to kupiłam?!", ale postanowiłam Duncanowi, znanemu mi już wcześniej z posępnej i brutalnej powieści To, co zostaje, dać szansę. 

Glen Duncan to pochodzący z Wielkiej Brytanii filozof i pisarz, który spokojnie mógłby (zarówno wiekowo, jak i wizualnie) zasilić ekipę Metallici. Najbardziej znana nowela Duncana, Ja, Lucyfer oraz Ostatni wilkołak zostały uzupełnione soundtrackami stworzonymi przez długoletniego przyjaciela autora Stephena Coatesa i jego zespół The Real Tuesday Weld, natomiast w mającej powstać adaptacji filmowej Ja, Lucyfer swój udział potwierdziły takie gwiazdy jak Ewan McGregor, Vin Diesel, Jude Law czy Daniel Craig.

Książka ukazana nakładem wydawnictwa Replika zrobiła na mnie pozytywne wrażenie - standardowy format w broszurowej oprawie ze skrzydełkami, z perfekcyjną symbolicznie okładką (fazy księżyca w 4 rogach - miodzio!). Do tego kilka słów od Nicka Cave'a na rewersie, W środku zaś otrzymujemy 61 dynamicznych rozdziałów w roli głównej z...

Jake pali trzy paczki cameli dziennie bo wie, że nie umrze od papierosów. Sensem życia Jake'a jest jedzenie i seks. Jake ma na swoim koncie miliony dolarów. I tysiące ofiar. Jake to dwusetletni wilkołak żyjący we współczesnej Anglii. Jego życie - jak to życie typowego wilkołaka - trwa od pełni do pełni, w międzyczasie przewijają się przez nie interesy, prostytutki i niesnaski z przedstawicielami MOKFO - stowarzyszenia od dziesięcioleci polującego na wilkołaki. Z dnia na dzień Jake dowiaduje się, że drugi z pozostających przy życiu wilkołaków został pokonany, a on jest ostatecznym celem, z wyznaczoną datą egzekucji podczas najbliższej pełni.

Mimo hedonistycznego trybu życia, naszemu bohaterowi wilkołacza egzystencja już dawno się przejadła, dlatego planuje z pokorą i ulgą poddać się wyrokowi swoich oprawców. Jednak, jak sami wiecie, między planami a ich realizacją w 99% przypadków powstaje potężny dysonans. Zwłaszcza, gdy jest się głównym bohaterem książki o wilkołakach. I tak Jake Marlowe staje w obliczu dawnych niedokończonych spraw (rozliczenie z przeszłością, poszukiwanie genezy Klątwy) oraz problemów bieżących (zabójstwo najlepszego przyjaciela, zemsta na swoim przyszłym egzekutorze). Gdzie w tym wszystkim miejsce dla badań genetycznych, wampirów i... samicy?

Ostatni wilkołak jest opowieścią perwersyjną i aspirującą do brutalnej, jednak nie zaliczyłabym jej do horrorów typu gore. Krew i flaki przelewają się umiarkowanie - może to dlatego, że Jake jest jedyną ocalałą bestią? Nie zmienia to faktu, że mnogość scen erotycznych, nie przebieranie autora w słowach i totalnie niepoprawne podejście bohatera do kwestii życia i śmierci kwalifikują Ostatniego wilkołaka jako książkę wyłącznie dla dorosłych czytelników. 

Moją ogromną bolączką jest fakt, że kolejne części tej historii, Talulla Rising i  By Blood We Live nie zostały opublikowane w Polsce. Seria Glena Duncana może i nie osiągnęłaby u nas sukcesu komercyjnego, ale dla fanów horrorów  byłaby kuszącym wilkołaczym kąskiem i cuchnącym rozkładającym się ludzkim mięsem oddechem pośród słodko - cukierkowych romansów paranormalnych. Wielbicielom krwawej rozrywki +18 - polecam!

Wydana przez:
Mój egzemplarz pochodzi z:




Posted in , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...