Rick Yancey - Badacz potworów

Autor: Rick Yancey
Tytuł: Badacz potworów
Ilość stron: 464
Wydawnictwo: Jaguar
Opis: tutaj
Gatunek: horror/młodzieżowa
Kraj: Stany Zjednoczone
Rok wydania oryginalnego: 2009/PL: 2014

Już sama okładka oraz tytuł ("Nie oceniaj książki po okładce", mhm...) zachęciły mnie do natychmiastowego umieszczenia ostatniego egzemplarza Badacza potworów w moim koszyku. Co prawda myślałam, że wyrosłam już z literatury młodzieżowej (na rewersie okładki mamy ograniczenie wiekowe +14), ale jednak było to oszukiwanie samej siebie. Podejrzewam, że niejeden czytelnik urodzony w latach osiemdziesiątych również lubi sięgnąć po książki przeznaczone dla nastolatków, często potajemnie - moi drodzy, rozumiem Was! No ale - horror to horror i to miałam na swoje usprawiedliwienie.

Rick Yancey urodził się w Miami na Florydzie, gdzie został adoptowany jako 3-dniowy noworodek przez małżeństwo z Lakeland. Yancey ukończył anglistykę na Uniwersytecie Roosevelta i zrezygnowawszy z podjęcia studiów prawniczych zaczął nauczać języka angielskiego. Następnie przez kilkanaście lat pracował jako agent poborca podatkowy, w międzyczasie pisząc scenariusze i wydając swoją pierwszą powieść A Burning in Homeland. Po sukcesie tejże powieści oraz wydaniu swoich wspomnień (Confessions of a Tax Collector) Rick Yancey rozpoczął równolegle pracę nad dwiema seriami książek: jednej dla dzieci i drugiej dla dorosłych czytelników. Prywatnie jest szczęśliwym małżonkiem Sandy i dumny jest z faktu, że wszyscy ich synowie noszą imiona na literę J. Z rozbawieniem przyznaje, że gdy pomaga swojemu najmłodszemu synowi w pracach domowych z literatury, jego oceny spadają.

Rodzime wydanie Badacza potworów w formacie B5 i miękkiej oprawie ze skrzydełkami robi bardzo zachęcające wrażenie. Okładka jest mroczna, ale nie przesadzona, łączy w sobie błyszczące i matowe partie. Czytelnika zachęca rekomendacja na awersie - Coś pomiędzy Mary Shelley a Stephenem Kingiem. Mnie zachwyciły ozdobne ryciny wewnątrz powieści oraz użycie kilku rodzajów czcionki. Formalnie Badacz potworów zawiera 3 części, podzielone na 13 rozdziałów (każda część i rozdział posiada podtytuł) okolone prologiem i epilogiem. 

Jedenastoletni sierota, Will Henry, różni się od swoich rówieśników. W spadku po ojcu otrzymał stanowisko asystenta doktora Warthropa, monstrumologa. Chłopiec stara się uczynić życie uczonego łatwiejszym, pomagając mu nie tylko w badaniach nad otaczającymi ludzi bestiami, ale również w sprawach codziennych. Życie doktora i Willa zmienia się o 180 stopni pewnej deszczowej nocy, gdy odwiedza ich Erasmus Grey, hiena cmentarna. Mężczyzna ma dla doktora diaboliczny pakunek pochodzący z miejscowego cmentarza, który staje się dopiero początkiem inwazji grożącej miasteczku naszych bohaterów. 

Częściowo pożarte zwłoki przedwcześnie zmarłej nastolatki doprowadzają doktora Warthrope'a i jego asystenta do antropofagów, przerażających bezgłowych istot, żywiących się ludzkim mięsem. W jaki sposób ich stado zawędrowało z Afryki na wybrzeże Ameryki Północnej i jak je powstrzymać? To zadanie dla naszego uczonego, który do tejże zagadki podchodzi z iście Holmesowską dedukcją, a kimże byłby Sherlock Holmes bez doktora Watsona? Nagłe zwroty akcji (a raczej komplikacje), poboczne postaci, które próbują pomóc (a może niekoniecznie?) naszym bohaterom i ich nihilistyczna postawa to filary tejże powieści.

Badacz potworów jest nie tylko straszakiem (z naprawdę dosadnym przedstawieniem obrzydliwości), ale i książką przygodową oraz studium psychologicznym zarazem. Potrafi dostarczyć rozrywki zarówno młodym czytelnikom, szukającym grozy oraz wartkiej akcji, jak i tym dojrzalszym, potrafiącym pochylić się ku samotności i odrzuceniu małego chłopca. Sama w tejże powieści doceniłam gotycki klimat XIX-wiecznego miasteczka, niebezpieczeństwo czające się w ciemności oraz brak taryfy ulgowej dla czytelnika ze strony autora. Szczególną uwagę zwracam na część dziejącą się w szpitalu psychiatrycznym, dosadny opis tamtejszych warunków oraz cierpień kapitana Varnera. Pellinore Warthrop i Will Henry są postaciami, których nie polubicie od razu, nie w pełni. Ale i tak będziecie im kibicować.

Przed antropofagami przestrzegło nas Wydawnictwo:

Badacza potworów zakupiłam w:

Posted in , , , , , , , , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

Leave a Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...